|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (116) Diary (79) Photography (1485) Graphics (3)
Postcards (83) About me Friends (165) | |
wyciągnięte ręce wszechświata
dalej nic
pozbawione wszystkiego co może być
brak punktu odniesienia
nienarodzona przestrzeń połyka wymiary
zabija czas
chodzę tam na spacery
jestem niczym czymkolwiek mógłbym
czarny kruk strzeże progu tajemnic przyszłości
której nie ma
jaaacieee. podoba się.:)
report
cieszę się;))
report
Lubię taką narrację. Zostawia niedosyt.
report
Nad pojęciem słowa"nic" zastanawiam się od lat.Pomogła mi w rozwiązaniu problemu fizyka. Dziękuję;)
report
jakże Ty fantastycznie obrazujesz :))))) otwierasz drzwi. brawo!
report
Dziękuję Magdalo;)Nawet nie wiesz jak się cieszyłem,jak odnalazłem i zrozumiałem sens "nic";)
report
a 2.o to nic?
report
?
report
kepler przeciez nie proznuje:)
report
Ja w odróżnieniu od Johannesa nie używam pomocy Boga...
report
teleskopu nie zbudowal bog :)
report
Aaa!O to Ci chodziło,rozumiem...;)
report
przeciez jeszcze nie tak niedawno czesc naukowcow twierdzila ze mozliwosc w kosmosie planety podobnej do ziemi to utopia!
report
Szel,ja w swoich rozmyślaniach opuściłem wszechświat,który przecież ma swoje granice i właśnie tam znalazłem nic...
report
nie znam granic wszechwiata, zawsze wyobrazalam go sobie jako balon, ktory jak go za mocno nadmuchasz to peknie, ale co otacza z zawenatrz ten balon? to przekracza granice mojego pojmowania
report
Ręce wszechświata głaszczą kruka - może wybieleje, choć śmiem wątpić.
report
W sumie smutny wiersz skoro dalej nic czyli bez przyszłości. "jestem niczym czymkolwiek mógłbym" to mnie wgniotło i przytłoczyło oczywistością, w samej rzeczy tak bywa . Gdzie się zatem ukrywa nieskończoność ze swoja liczbą pi? Dobrego Jestem:))
report
nieskończoność polega na tym,że granica wszechświata wciąż się oddala więc nie można powiedzieć o tu jest koniec...;)
report
patos, niestety...,
report