|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (116) Diary (79) Photography (1485) Graphics (3)
Postcards (83) About me Friends (165) | |
rudy pył zastąpił krew
koronę cierniową wyplątałem z włosów
poszliśmy do domu
krzyk gniewu
oddziału czerwonych beretów
ranił uszy
dopiero mury domu powitały nas ciszą
ciepłym spokojem
po trzech miesiącach walki o kolejny dzień
zniknął
odnalazłem Go tam gdzie kiedyś
przepełnione bólem oczy i rozpostarte ręce
przywołały mnie
tutaj widzisz cierpię
z tobą musiałem jeszcze przeżyć
"przepełnione bólem oczy i rozpostarte ręce" wywaliłabym, a podoba mi się ostatni wers, choć reszta też ładnie
report
Dobra uwaga ale potrzebuję trochę czasu.Dzięki;)
report
Jestem, spory słowotok, niezrozumiała wersyfikacja (czytałeś na głos?). Temat aż prosi: napisz mnie prosto, nie łam kręgosłupa. Przykładowo, i tylko przykładowo: rudy pył zamiast krwi. ciernie/ wyplątałem drodze do domu/ Dość. Czy nie widzisz że "krzyk gniewu oddziału czerwonych beretów ranił uszy" to potworek godny wypracowania gimnazjalisty? Poprawek jest mnóstwo. Pozdrawiam i liczę, że będzie wersja druga, bo tę nie sposób czytać.
report
Nie będę tej wersji kasował,za błędy się płaci a może ktoś też skorzysta.Masz rację,że przegadane dziękuję za uwagi i faktycznie w przyszłości puszczę drugą wersję.Ale musi mnie najść;))
report
Jestem cierpliwy, zaczekam. :)
report
wierzę,że się nie zestarzejesz;))
report