4 december 2011

poetry

byłem...
byłem...

deser

kobiety lubią gryźć powoli
roztapiając wargami czekoladę
język zlizuje z kącików pozostałą słodycz
facet wyciera rękawem





*obserwacja z kawiarni na Nowym Świecie

Anna Maria Magdalena
4 december 2011 at 16:20

:))

report

Ame
4 december 2011 at 18:33

A Blikle... ;-))) ? tam tak nieelegancko rękaw się zachował... ;-)))

report

byłem...
4 december 2011 at 19:20

Ja to widziałem,resztę dopisałem;))

report

Meris
4 december 2011 at 20:28

albo żona się wkurzy i wywali ;D

report

q
4 december 2011 at 20:33

Jarku lubię tak na krawędzi przyzwoitości i nie tylko ;)

report

byłem...
4 december 2011 at 20:37

staram się;))

report

oczy jak pustynia
4 december 2011 at 21:54

wyrzuciłabym tę żonę z wiersza. reszta fajna:-)

report

byłem...
4 december 2011 at 21:55

no dobra zgadzam się,może faktycznie nie ma żony?....;)

report

oczy jak pustynia
4 december 2011 at 21:57

może nie ma, a tak na marginesie; zajadanie się nadmierną ilością czekolady sygnalizuje depresję:-). ech ta jesień?

report

Jarosław Trześniewski
4 december 2011 at 21:58

Z tą żoną faktycznie mozna ja darować, i zastąpić"potem wypierze"wszak jestesmy w dobie pralek automatycznych:)))

report

Natali
5 december 2011 at 20:07

"kobiety lubią gryźć powoli" - bez "czasem" /"facet wyciera rękawem" - bez "po prostu"/ prawda :)))

report

byłem...
5 december 2011 at 20:18

Dziękuję Natali za dobrą radę;)Skorzystałem i faktycznie jest lepiej;))

report

Natali
6 december 2011 at 19:50

nabrał czekoladowego smaku :))) mniam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register