rzucasz patyki
przynoszę chętnie
kładę u twoich małych stóp
merdam ogonem
krzyczysz bo obgryzione
kapiące śliną
stulam uszy ale cieszę się
mówisz do mnie
Bardzo prawdziwy :-) Jednak wolałabym "twoich małych stóp" :-)
Podoba mi się urzekająca prostota w Twoich wierszach (przeczytałam pozostałe).
Pozdrawiam, merdając ogonem :-) :-)
przypomniał mi jeden z moich wierszy, prawie na temat, wieczorem podepnę:)), pozdrawiam:))
report
chętnie przeczytam:))
report
Podpięty :)), wiersz oczywiście o czym innym, ale dopatrzyłem się podobieństw :)))
report
Bardzo prawdziwy :-) Jednak wolałabym "twoich małych stóp" :-) Podoba mi się urzekająca prostota w Twoich wierszach (przeczytałam pozostałe). Pozdrawiam, merdając ogonem :-) :-)
report
Mimo skomplikowanej przeszłości staram się dzisiaj prostować raczej swoje myśli,to pomaga.Dziękuję:)
report
Pieski są kochane:)
report
czytałam już ten wiersz...jestem? dobrze, że jesteś ;)
report
Jeszcze Ezo zdarzy się czasem,po pewnych przeróbkach.Przeglądam,myślę odrzucam.Tam wszystko zlikwidowałem....:)
report
miałam psa, z którym byłam związana emocjonalnie, wydaje mi się, że mógł tak myśleć
report
Mam psa i zauważyłem jak przeżywa gdy się do niego długo nie mówi:)
report
ludzie też tak mają :)))))))
report
tak wiem o tym.2 lata spędziłem sam w lesie.Mówiłem do jeża a on tylko stukał...:)
report
Krzyczy, że obgryzione? To niech nie rzuca!
report
Ale to nie jest psa wina, że trafił w ręce kretyna - kciuk do góry.
report
To z obserwacji tylko Jarosławie,ja inaczej rozmawiam :)Dzięki..
report