madame Job sama nie wie czego chce
mogłaby umrzeć a tylko opowiada o śmierci
i czeka aż Pan Bóg ją wyręczy albo kierowca
autobusu podczas ostatniego kursu przed snem
uchodzi z życiem na ramieniu niesie gwiazdę
widomy znak zakazu schodzenia z krawędzi
potrącana przez przechodniów wykrzywia się
zabawnie grymasi tak bo nie ma już naskórka
i jest dotknięta do żywego za każdym razem
gdy znajdzie się między ludźmi o skończonych
ciałach lepiej omijać madame Job kto wie
co może przynieść lekki uścisk ręki
mogłaby milczeć i milknie chociaż bardzo
powoli Pan kiedyś lubił jej gadulstwo
trudno pozbyć się daru mowy w jedną
noc upłynie jeszcze wiele dni nim odgryzie
sobie język i zamknie usta jak furtkę
przed podróżą na koniec świata madame
Job nie opanowała sztuki pożegnań
choć rozstaje się nieustannie oczy ma wciąż
zdziwione jakby rozumiała mniej niż powinna
z tym swoim krzywym uśmiechem
który jedni biorą za przejaw mądrości
a inni za głęboko nabytą rozpacz
wiersze o madame Job są jak ona
długie i nudne
nie mogą się skończyć
raczej nie sądzę, żeby w Tym tekście znalazły się słowo nieprzemyślane, ale nie mogę zrozumieć dlaczego była Ci potrzebna "głęboko nabyta rozpacz" Głęboko nabyta?
report
i jak cię nie czytać?
report
właśnie, czytam i czytam to jest wiersz...
report
Nie mogą się skończyć i dobrze, bo należy mówić o takich kobietach. Niosły gwiazdę na ramieniu. To ich „niedoskonałość ciała” została naznaczona. Niektóre przeżyły ,niektóre nie. Ale one wciąż pamiętają aż do zdarcia naskórka. Bo jak można zapomnieć , jeśli nie można zrozumieć, dlaczego to właśnie one musiały się żegnać. I musiały patrzeć na pożegnania. Przychodzą więc w długich wierszach. Drażnią przechodniów smutkiem. Czy są nudne? Czy wiersze o śmierci są nudne? Pewnie madame wolałaby uwolnić się od pamięci zanim pójdzie na koniec świata. No ba, każdy by tak chciał. A przechodnie pewnie wolą zajmować się własnymi sprawami niż narażać się na niepotrzebny dotyk dziwnej madame. Przecież wystarczająco zwariowany jest ten ich własny świat doczesny.
report
z końcówką się nie zgodzę:-)).
report
no, Oczy, choć raz zgodni jesteśmy; nie to ze mogą, ale nawet powinny się skończyć, może już się kopńczą ? odpukać ?
report
smoku:-)))). a tak przekornie: madame Job była długa? (odpukaj)
report
a nie ? nie dość ze długie, to jeszcze poskręcane jak owcze runo :(
report
ale jesteś przewrotny :-))) pora zliczyć owce:-)
report
tak; i wypchać siarką i trocinami
report
Jakbym wiedziała, że wpadniesz i zostaniesz na śniadaniu...:-)))
report
łobiecanki cacanki :(
report
no tak, dobranoc, co się będziemy czarować:-))
report
wiedziałem, że jesteście czarodziejką, oczy
report
Touche!
report
dobrze napisane :)
report