sam53
ALL WORKS Poetry (1951) Prose (12) Diary (2) Photography (1) Postcards (25)
About me Friends (19)

Zmiana sposobu prezentacji

14 october 2026

poetry

sam53
sam53

maj pachnie Miłością

jakiś nie dotyk prędzej pocałunek
myśli o tobie zagubione we śnie
w zieleni liści wiosna do nas frunie
zmysłowy obłok nie czułem go wcześniej

kwietnej miłości kiedyś bzem i różą
wonią konwalii gdy otwieram okno
z zapachem maja chwile się nie dłużą
słowa w bukiecie stają się pieszczotą

najczulszym szeptem zaplątanym w ciszę
gdy błękit nieba opada w ramiona
a wiatr chciał nie chciał epilog dopisze
zapach kobiety gotów mnie pokonać

10 october 2026

poetry

sam53
sam53

poranny zastrzyk optymizmu

cóż - październik i drzewa w parku jakby chudsze
wiatr wygania spod ławki opadłe bure liście
wiewiórka z dębu rozgląda się z zaciekawieniem
pewnie się uśmiecha ale czy to uśmiech
.
obok usiadła cisza może chce porozmawiać
wiem wiem - słowa z serca brzmią zupełnie inaczej
czasem echo je wzmacnia
wiatr podkłada muzykę
.
przecież nie rozbierzesz mnie z myśli
ale gdybyś zeszła na ziemię
.
jak wiewiórka głową w dół

2026-10-10

9 october 2026

poetry

sam53
sam53

w piątki burze przechodzą bokiem

wieczorny cień grozy wyszedł na ulicę
nie ma obok ciebie - amfiteatr świateł
w między chmurnych błyskach ślepiów ciut nie wilczych
natura strach budzi lecz jakże inaczej

grzmotów już nie słychać za to pachnie deszczem
wilgocią spod olszyn wzmożoną przed nocą
czuć napięcie chwili i barw epilepsję
gdy łamiąc kanony w zygzakach się złocą

w pomrukach dostojnych odchodzącej burzy
spinających echem garby horyzontu
z twoją dłonią w mojej - aż boję się wróżyć
powiedz że mnie kochasz od piątku do piątku

7 october 2026

poetry

sam53
sam53

kochajmy się

wiem że czasami za dużo wymagam
chciałbym żebyś śmiała się całą sobą
jakież to musi być intrygujące
widzieć rozkosz w twoim wydaniu
.
nie jakiś tam uśmiech nr 34 albo 48
gdy półgębkiem ha ha zmieniasz w hi hi
chciałbym kiedyś od środka podziwiać
radość nabierającą blasku
gdy zaczyna lśnić w iskrzących refleksach źrenic
.
widziałem raz tę prawie niedostrzegalną eksplozję satysfakcji
ile w tym było kobiecej Natury ile ukrytego szaleństwa
i nawet jeśli nie odkryłem w tym krztyny teatru
to ten jeden jedyny raz prowokuje do kolejnej chwili sam na sam
.
sam na sam bez reszty

2026-10-07
p.s. pewien znajomy poeta powiedział że pisanie sprawia mu radość
a czytanie frajdę

6 october 2026

poetry

sam53
sam53

są takie chwile kiedy

las nabiera barw
liście wirują tańczą twista
a może kankana

południowe słońce skrzy się w wartkim strumieniu
senny dzień rozpina lekką mgiełkę
w karminach klonów
w złocie burych dębin

przejrzała zieleń mchów splata fiolety z różem wrzośców
w poszyciu błyszczą brązowe główki podgrzybków
zawieszona między jałowcami pajęczyna
dźwiga ciężkie krople rosy

czuć wiatr który obejmuje nas chłodem
taki pierwszy dotyk jesieni
schowanej w nagich drzewach
ostatnim fruwającym listku buczyny
w listopadowych wspomnieniach układanych ciszą

w twoich oczach nawet echo
szepcze - kocham

6 october 2026

poetry

sam53
sam53

czy kocham

dziwne uczucie
na samą myśl o tobie
trzepocze serce

6 october 2026

poetry

sam53
sam53

na długie jesienne wieczory

zatrzymaj mnie pocałunkiem
zatrzymaj słowem brzmieniem głosu
myślą przedwieczorną wybujałą z marzeń
na pierwszy lepszy sen wyrwany wyobraźni
na luksus bycia tylko we dwoje

zatrzymaj zanim doliczymy się w wierszach
albo ugrzęźniemy w nich na zawsze
masz gorące usta

nie wódź na pokuszenie
przytul
przytul mocniej
kochaj

5 october 2026

poetry

sam53
sam53

o jesień a może dwie

tę chwilę wyjmuję z pamięci w kawałkach
tak jak obrazy ze snu nie do pary
czyste kartki nienapisanych wierszy
pachnące trawą (wygniecioną w sadzie)
wieczorną rosą przenoszoną wargami kropla po kropli
z najmłodszych listków białej koniczyny
na rozgrzane sutki
.
poddawałem się jej w pocałunkach
w nieskończonym deszczu zagubionych dotyków
aż po świt gdy rumiane jabłka na wyciągniecie ręki
a zmęczone usta z szeptem - jeszcze
.
tak jakbym o jesień za późno wyjął ją z pamięci

2019-09-24

5 october 2026

poetry

sam53
sam53

wiosną we śnie

znów obudziłaś jesień we mnie
złotymi liśćmi tak jak deszczem
senną fantazją - wiosną we śnie
zmieniając przy tym czasoprzestrzeń

przeniosłaś usta w rannym szepcie
w dwa czułe słowa na dzień dobry
przy których wiosną jesteś - jestem
i nigdy nie mam ciebie dosyć

nawet gdy z wiatrem po kałużach
noc nam wygładza wszystkie zmarszczki
dzień jak październik się nie spóźnia
wiesz że jesteśmy siebie warci

3 october 2026

poetry

sam53
sam53

nie mam się czym chwalić - jesień to poezja

dzień dobry - jako odpowiedź na twój uśmiech
myśli do których czepiam marzenia czy tęsknotę
kilka wierszy zapisanych dla tych którym piękno
otwiera wyobraźnią okna na świat
.
nie nie zaglądam do lustra - szkoda czasu
kwiaty pachną miłością - kobiety jak jabłka w sadzie
każdy dzień we dwoje to otwarte drzwi do szczęścia
każdy spacer to radość że jeszcze można coś z siebie
.
jak piękno które jesienią w nas dojrzewa
jak ciepło które zastępuje wszystkie pieszczoty
jak pocałunek którym poznajesz tajemnice i sekrety
jest takie miejsce gdzie o każdej porze i każdej godzinie
.
dzień dobry - jako odpowiedź na sto pięćdziesiąt pytań
po którą nie trzeba wyciągać ręki
wystarczy zdjąć z serca słowo po słowie
jesień to poezja
2026-10-03

2 october 2026

poetry

sam53
sam53

dzień dobry

uśmiechnął dzisiaj się poranek
w dwóch słowach szeptem na dzień dobry
jakby tym miłym powitaniem
chciał nas wybudzić z marzeń nocnych

jakby chciał iskrę zmienić w płomień
a ust muśnięcie w pocałunek
myśl niecodzienna wraca do mnie
chcę tańczyć z tobą - nie mów - później

nie mów że słońce dla nas wstanie
choć chmury ciągle pachną deszczem
lubię cię taką niewyspaną
niezapisaną jeszcze wierszem

jesienną chmurą z sennym wiatrem
gdy uśmiech dzielisz po połowie
gdy niosę ci do łóżka kawę
i sen z miłością do nas dobiegł

otulił mgiełką pożądania
tańcem połączył i muzyką
dzień dobry to nie tylko magia
to radość w sercu na odwyku

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register