|
| sam53 |
| PROFIL O autorze Przyjaciele (17) Poezja (1746) Proza (12) Fotografia (1) Pocztówka poetycka (25) Dziennik (2) | |
sam53, 13 marca 2026
mógłbym napisać że słuchałem wiatru
mech gadał do mnie lasem - wiosną
pod palcem słowa nabierały barw i siły
czytałaś wierszem
jakbyś przemawiała sama do siebie
obłęd jawił się w oczach
to nie był głód miłości ani podszept wiary
nie wiem
z którego żebra bóg ulepił poezję
dotknęłaś blizny
a przecież można było połknąć przynętę
i jeszcze dziś opowiadać że Adam i Ewa
rozmawiali w Raju po polsku
sam53, 12 marca 2026
zostawiłaś mi na ustach swoje imię
błękit nieba w lśniących oczach drży o świcie
kos zagwizdał
wiosna już nas nie ominie
ptasi koncert budzi we mnie nowe życie
z otwartością z nadziejami na marzenia
zadziwieniem że prawdziwa we śnie sfrunie
a wystarczy tej miłości
nie rozmieniać
niech pieczęcią pozostanie pocałunkiem
najzwyczajniej tak jak wczoraj w słowach wiersza
w smugach cienia mgły wiosennej gdzieś w obłokach
zostawiłaś czerwień szminki
ciepło serca
i dwa słowa mi na ustach
kochasz - kocham
sam53, 9 marca 2026
nasza miłość to jeszcze nienapisany wiersz
z wyobraźnią sięgającą coraz wyżej dalej głębiej
to ty i ja zaplątani w siebie dla siebie
pełni czystych myśli i nieokiełznanych pragnień
nocą i dniem
w oczekiwaniu na deszcz
ach choćby i na ulewę
jak kwiaty w pąkach pełne tajemniczych barw zanim wiosna
miłość to siła
która łączy skleja przytula
czasami nieporadna wątpiąca
bliska bliższa najbliższa
pozwólmy jej być poezją
jest
w ramionach
sam53, 6 marca 2026
zwyczajny ranek z zapachem wiosny
sen zagubiony na ścieżkach świtu
nadzieje które nocą urosły
weź mnie
pocałuj
ach choćby przytul
związany supeł z drgających cieni
kiedy seledyn w otwartych oknach
w nich nasza miłość się zazieleni
zanim pościelą będzie nam łąka
nim odnajdziemy siebie w objęciach
a pieśń skowronka zabrzmi w obłokach
przytul pocałuj - wiesz ile piękna
przynosisz wiosną
czy kochasz
kocham
sam53, 6 marca 2026
Nie pamiętam kiedy
nasze spojrzenia się spotkały
to musiało być późne popołudnie
wpadłem do baru na drinka
i zostałem
myśli zatańczyły twista
w samym środku serca grała orkiestra
poddałem się melodii
zauroczenie sklejalo chwilę z rezonansem wyobraźni
nasze spojrzenia zatrzymane vis a vis
nagle zaczęły domagać się spełnienia pragnień
przez ułamek sekundy pożeraliśmy się wzrokiem
by bez ceregieli rzucić się sobie w ramiona
dzisiaj po pięćdziesięciu latach
wspominam smak drinka
sam53, 3 marca 2026
gdybyś miała imię które noszę w sercu
słowo pachnące naszym tet a tet
melodię dźwięku rozśpiewanego skowronka
gdybyś miała imię które noszę w sercu
rozkołysane światłem zorzy o świcie
błyskiem słońca zza chmury
gdybyś miała imię zapisane Wiosną
każda wczorajsza zaczynałaby się przedwczoraj
dziś zazdrościłyby jej wszystkie wróble
sam53, 2 marca 2026
w gazetach w trzydziestym dziewiątym
dużo piszą o wojnie
na poligonie zginął żołnierz - krzyczą nagłówki
podobno - mniejszym drukiem - brakuje pewnego rodzaju amunicji
prognozy pogody na wrzesień nie udało się odczytać
skądinąd wiem że było upalnie
na pierwszej stronie - jesteśmy silni zwarci i gotowi
armia zafasowała dla koni więcej owsa niż zwykle
niektórzy mówią że wojny nie będzie
przecież mamy podpisane układy z sojusznikami
na ulicy w sklepach czuje się podniecenie strach
i jednocześnie pewność siebie
dziś dręczy mnie pytanie
do czego ludziom potrzebne są wojny
otwieram usta i nie mam kogo zapytać
AI niebezpiecznie długo się zastanawia
sam53, 2 marca 2026
kiedyś przygarnąłem kota który przebiegał pod nogami
jakby wróżył czyjąś śmierć
nie był czarny, raczej szaro-łaciaty
nie miał siedmiomilowych butów
ani kapelusza z piórkiem
plątał się między nogami jakby był głodny
ale on chyba bardziej szukał ciepłych kolan przy piecu
gdzie mógłby przeciągać grzbiet albo mruczeć do woli
ogólnie był smutasem
zdecydowanie nie należał do tych wesołych
całe swoje życie wędrował swoimi ścieżkami
nie opowiadał szczegółów ale sądzę że miał niejedną na sumieniu
zawsze wracał do wieczornej miski mleka
zasypiał spokojnie
tylko te pogrzeby w okolicy
bywał na wszystkich bez względu na porę roku
tak jakby historia nie mogła się wydarzyć bez niego
przypominał kościelnego M. z poprzedniego wcielenia
on jeden nosił kadzidło za księdzem
stary kawaler
sam53, 22 lutego 2026
ciemność zamyka drzwi do przedpokoju
sny układają się pod poduszką
pająki wychodzą ze szczelin w podłodze
szukają otwartych ust śpiacych dzieci
albo głębokich studni z porzuconymi marzeniami
kiedy mówisz dobranoc
gaśnie zaokienna latarnia
firanki w oknach nabierają dziwnych kształtów
słychać gwiazdy przy ich muzyce mogę tańczyć do rana
jeszcze niedawno mówiłaś że chcesz mieć ze mną dziecko
dziś tylko kawa kawa kawa
do twarzy ci w zielonym swetrze
całujesz jak Wiosna
sam53, 22 lutego 2026
czasami widać jak zima odchodzi
zamyka drzwi
zakłada zabłocone kalosze
omija zziębniętego psa
zrzuca ostatnie sople wiszące u dachu
czasami wraca na chwilę dwie
jakby chciała pożegnać się z przebiśniegiem przy płocie
z kałużą która niegdyś była ślizgawką
z korytem przy studni z żurawiem
a może tylko wystawić twarz do wiatru
którego ciepłe macki wywołują dreszcze
czasami otwiera okno
żeby wszystkie niedokończone historie
mogły wyfrunąć
jak biedronki czy motyle odnajdujące swoje miejsce na ziemi
Wiosna przychodzi z pewnością w nocy
kiedy trzymasz mnie za rękę
a twoje włosy pachną jak wierzbowe bazie
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
ais