czas w konwulsjach dygocze nade mną
wśród błyskawic czerwienią się zorze
grzmot ze świstem przeszywa w pół ciemność
piorun spala się sam aż po zgorzel
zgrzyta jaźń kulą ognia trzebiona
kłęby dymu ze światłem się gryzą
nagle głos ni spod spodu ni z ponad
siostro proszę dożylnie
prednizon
Piekło...
report
raczej powrót z piekła....
report
a druga możliwość...tylko szczypało....:)) dzięki za odwiedziny
report
podejrzewam, że to tylko przedsionek...
report
znaczy się/im dalej w las ...tym mniej drzew:)
report