2 january 2012

poetry

sam53
sam53

to wcale nie jest śmieszne



czasem mrówki łażą stadami po plecach 
chodzą lewostronnie szczególnie w niedzielę 
kiedy chcę je strząsnąć chowają się z miejsca 
zostaje się drapać po zmrowionym ciele 

czasami dreszcz zimny za pazuchę włazi 
wstrząsa nawet duszą jak w dziwnej chorobie 
przebiega zygzakiem jak piorun poraża 
i bólem cię straszy lub gorączką w głowie 

wszystko mi przeszkadza ubranie uwiera 
na twarzy wypryski i czerwone plamy 
znajomi w panice że mam Alzheimera 
a ja mam swój sekret 

jestem zakochany

milena
2 january 2012 at 20:34

i super :))))

report

sam53
2 january 2012 at 20:36

:)))))))

report

Monika Joanna
2 january 2012 at 20:52

mi się podoba :))

report

lajana
2 january 2012 at 21:21

;-) Współcześnie przeszkadzają inwersje, uwierają proste rymy, więc chociaż sympatycznie, to wierszyk pewnie będzie wprawką do poważniejszego pisania. Póki co, przeczytałam z przyjemnością, pozdrawiam!

report

sam53
3 january 2012 at 12:16

powiedzmy,że inwersje w drugiej...hm..cała druga do poprawy...dzięki za merytoryczny kom:))

report

Bogna Kurpiel
2 january 2012 at 21:52

Jak na buzi wypryski i czerwone plamy - trądzik jak nic, czyli dojrzewasz:))) Do miłości:))) Dobrego zakochania:))))

report

sam53
3 january 2012 at 12:20

Dal:) jak lekarz....masz rację...pozdrawiam:)))

report

P
2 january 2012 at 22:12

1 i 3 i puenta - wiersz

report

sam53
3 january 2012 at 12:20

rzeczywiście...można go sprzedać w takiej wersji....dzięki:))

report

sam53
3 january 2012 at 12:15

Monika Joanna:) miło:)

report

Szel
3 january 2012 at 12:19

podobaska Samie:))

report

sam53
3 january 2012 at 12:22

:))))) miło:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register