dzisiaj nikt nie chce zagrać ballady
dźwięk gitary odfrunął w nieznane
wiatr w kominie już ciszą się karmi
świerszczom czas się kojarzy ze spaniem
jesień koncert przeniosła na grudzień
chyba z deszczem się kłóci o nuty
chociaż z mrozem za bardzo po grudzie
wolny termin ze śniegiem na luty
mógłbym z wiosną umówić ją jeszcze
a najlepiej na chwilę choć z latem
wtedy zbudziłbym z drzemki dwa świerszcze
niech na smyczkach zagrają sonatę
dla mnie: "jesień przeniosła koncert na grudzień" - i pozbywamy się inwersji. ale to Twoja inwersja. podoba się i tak. pozdrawiam.
report
inwersja jest po to by zachować średniówkę po czwartej sylabie...dziękuję, że podoba się właśnie tak:)) pozdr:)
report
Z dużą przyjemnością czytam - niech zatem zagrają dwa świerszcze na cztery ręce. Pozdrawiam.
report
o ile mają ręce...niech grają:))pozdr:)
report
rozmarzyłam się, warto było poczytać
report
dziękuję za miły komentarz:))
report