15 november 2011

poetry

sam53
sam53

kto zabił mini-ratkę

kiedyś powiesz a idź pan do diabła
w czasie burzy grzmot z ciszą się mija
z każdym praniem nie chodzę do magla
chleb najbardziej smakuje we żniwa

kosić zboża już nikt nie potrafi
a wykręcać pościeli nie sposób
i w piorunie energia ma straty
a do piekła chłop idzie w popłochu

woda w rękach ze szczęścia nie płonie
hydraulik z sikawką na straży
kran odkręca a tam cieknie ogień
ciepło z zimnem na wadze się waży

deszcz jak zwykle zmoczony po burzy
grzmot nie echo przebija już czkawkę
wczoraj burzę sam diabeł wywróżył
a kto zabił nam dziś mini-ratkę

Wieśniak M
15 november 2011 at 10:09

czy stwierdzenie : "jak zwykle"może satysfakcjonować ?/ czy może lepiej zakrzyknąć- Nareszcie!/ i tak źle i tak niedobrze/ no to krótko- dzięki samie 53 - że jesteście;)))

report

sam53
16 november 2011 at 19:00

i wzajemnie...albo nawzajem:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
15 november 2011 at 12:02

Uśmiecham się - to chyba dobrze:)

report

sam53
16 november 2011 at 19:01

dobrze An:)...bardzo dobrze:)

report

sam53
16 november 2011 at 22:44

jeżeli absurd w poezji ...to polecam:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register