kiedyś powiesz a idź pan do diabła
w czasie burzy grzmot z ciszą się mija
z każdym praniem nie chodzę do magla
chleb najbardziej smakuje we żniwa
kosić zboża już nikt nie potrafi
a wykręcać pościeli nie sposób
i w piorunie energia ma straty
a do piekła chłop idzie w popłochu
woda w rękach ze szczęścia nie płonie
hydraulik z sikawką na straży
kran odkręca a tam cieknie ogień
ciepło z zimnem na wadze się waży
deszcz jak zwykle zmoczony po burzy
grzmot nie echo przebija już czkawkę
wczoraj burzę sam diabeł wywróżył
a kto zabił nam dziś mini-ratkę
czy stwierdzenie : "jak zwykle"może satysfakcjonować ?/ czy może lepiej zakrzyknąć- Nareszcie!/ i tak źle i tak niedobrze/ no to krótko- dzięki samie 53 - że jesteście;)))
report
i wzajemnie...albo nawzajem:)
report
Uśmiecham się - to chyba dobrze:)
report
dobrze An:)...bardzo dobrze:)
report
jeżeli absurd w poezji ...to polecam:)
report