sam53
ALL WORKS Poetry (1950) Prose (12) Diary (2) Photography (1) Postcards (25)
About me Friends (19)

28 november 2016

poetry

sam53
sam53

jesienią czas pisze najpiękniejsze listy

rano sprawdzam tylko wygnieciony dołek 
sen który pozostał na ciepłej poduszce 
echo po dwóch słowach - kiedy znów je powiesz 
kiedy miejsce obok przestanie być puste

szukam cię przy stole w niedopitej kawie 
w twojej filiżance chyba najsmaczniejsza
w porannej melodii - może w niej zostaniesz
dźwięk za dźwiękiem płynie - choćby nawet nie chciał

tak jak krople deszczu w zaokiennym płaczu 
wspomnienie uśmiechu - ciągle w twoich oczach
i czas który pędzi - ile trzeba czasu 
by ta wytęskniona mogła tu pozostać

ApisTaur
28 november 2016 at 10:57

toć smutny listopad zakrapiany deszczem / który nie ma szansy na spotkanie z wiosną / pielęgnuje w sobie tę nadzieję jeszcze / że gdzieś kiedyś może obok siebie spoczną // pozdrawiam /:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
28 november 2016 at 16:02

jak zwykle - z przyjemnością :)

report

Siha
28 november 2016 at 17:01

cieplutko, leciutko :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register