22 february 2012

poetry

sam53
sam53

dzisiaj żonę oddałem na tacę

dzisiaj żonę oddałem na tacę
dołożyłem do tego pół pensji
teraz z psem będę chodził na spacer
as nie szczeka i nie ma pretensji

i do baru też chętnie zawitam
piwkiem zimnym gardełko ochłodzę
już małżonki nie muszę się pytać
żona przecież przeżytkiem nie w modzie

mecz obejrzę spokojnie mój boże
przecież Polska to prawie mistrz świata
że czasami przegrywa gra gorzej
najważniejszy jest luz wolna chata

nawet pies się ucieszył jak bliźni
cisza w domu i jego urzekła
przecież wszyscy dosłownie mężczyźni
dla wolności pobiegną do piekła

 2009-08-30  sam53

Leszek Sobeczko
22 february 2012 at 22:11

zalogowałem się specjalnie dla tego wiersza-też miewam podobne życzenia :) pozdrówka

report

budleja
23 february 2012 at 17:47

na krótko a potem będą biegać za żonką:))

report

...
26 february 2012 at 17:21

męża oddam ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register