w tym wypadku morału nie będzie
czasami pośród mgieł poranków
przekracza się tajemne kręgi
z wiarą że miłość nawet z żartu
już jest na wyciągnięcie ręki
również wydaje się być słuszną
teza wyjęta z dna szuflady
że miłość gnije pod poduszką
niezbyt dojrzałym jabłkiem zdrady
czasami z głupiej zachłanności
choć ta przywarą zwykle bywa
budzi się miłość do miłości
a wtedy trzeba ją ukrywać
tak niespełnienie rodzi żądze
od nich po nocach swędzą plecy
z miłością wiążą się pieniądze
a bez pieniędzy tylko dzieci
morał sam się napisał:))
report
:)) morał napisał sam:)
report
dzieci to bogactwo którym chętnie się dzielimy;))
report
oczywiście najpierw należy to bogactwo pomnożyć:))
report
No i nawet nie potrzebuję morału, Sam. :))) Życie go bez przerwy pisze. :) Kupiłam za buziaka. :)
report
Miladora:)...ostatni raz tak tanio:)))
report
:)))))
report
a tekst powstał przy piosence kabaretu ELITA..."bilans musi wyjść na zero"...:))
report