24 january 2012

poetry

sam53
sam53

zima też bywa kobietą


dziś po śniegu mógłbym pobiec
i po różach jeśli białe
zrywałbym je tylko tobie
i układał w śnieżny balet

z wiatrem grałbym bez przyczyny
choćby angielskiego walca
sprzedał mróz w ramiona zimy
niech zamrozi stawy w palcach

a ty z różą zza firanki
otulona w srebrną paproć
mogłabyś pół nocy tańczyć
taki obraz widzę za mgłą

widzę jak się ciepło śmiejesz
nie dasz rady piruetom
tańczmy razem gdy zawieje
nawet zamieć jest kobietą

Miladora
24 january 2012 at 14:27

Lubię te Twoje wiersze, Sam. :) Ciekawie patrzysz nimi na świat. :) I ładnie płyną. Podoba mi się też zamieć-kobieta. Dobrego :)

report

jolka (Jolanta Steppun)
26 january 2012 at 12:52

ładny wiersz, myślałam (po tytule), że będzie o "zimnej" kobiecie, a tu zaskoczenie - "widzę ja się ciepło śmiejesz". podoba mi się :)))

report

budleja
26 january 2012 at 14:12

kurcze, fajnie piszesz zimowo i zarazem tak ciepło:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register