od pisania uciekam całe życie
(to jak zakochanie w najlepszym przyjacielu
do niczego się nie przyznajesz zwłaszcza sobie)
zaczęło się w bezpieczny sposób od alfabetu
byliśmy idealnie dopasowani
choć początek nie decyduje co będzie dalej
miłość uwolniłam w podstawówce
jako nastolatka byłam pewna
że będziemy razem do końca życia
nie rozstawaliśmy się nawet na chwilę
(podobno każdy związek przechodzi moment szalonej
namiętności która mija jak wszystko co najlepsze)
zdrada miała wzmocnić więź
romansowałam z dostojewskim
co paraliżowało i nieomal wpędzało w paranoję
zośka pocieszała że zawsze się znajdzie
ktoś ciekawszy mądrzejszy bardziej zdolny
wskazywała bestsellery
rozstaliśmy się jednak i to na długo
z reguły nie wraca się do zakończonego związku
ale cholera jest jak nałóg
chcę i nie chcę z nim walczyć
Ennio Morricone - Chi Mai
http://www.youtube.com/watch?v=ez9jwY6kBLE&feature=related
No to ja też - przyznaje się publicznie do nałogu na literę - p - picia kawy, palenia papirosów, pisania. Często też zabijam niedzielne popołudnie - dwoma pączkami. Więcej grzechów nie pamiętam, poprawy w żadnej mierze nie obiecuję:))))Ściskam serdecznie a i jeszcze jedno - to nie proza tylko wiersz:)))
report
Proza poetycka dla bardziej dociekliwych:))))
report
haha no każdy jakieś nałogi posiada (takie, czy inne) np. pączki ;) wczoraj nasmażyłam mmm a odnośnie tekstu - zastanawiałam się gdzie go wrzucić, ale padło na prozę :D dzięki Dal
report
nałóg to taka choroba którą można zaleczyć, uśpić, tak czy siak zawsze może wrócić... w Twoim przypadku na całe szczęście:) pozdrawiam serdecznie :)))
report
masz rację mileno. ten nałóg raczej nie jest niebezpieczny...:)
report
każdy z nas posiada chyba jakieś nałogi, z umiarem można wszystko :)
report
wiem, że nałogi to trudny temat, ale pisanie - mam nadzieję- mi wybaczycie...:)
report
a już myślałem że to ja jestem ten nałóg heh - ładnie napisane ale raczej na poezja :)
report
miałam dylemat Darku :) teraz już niech zostanie... że to Ty jesteś nałogiem? cóż. nałogowo do Ciebie wracam ;) cmok
report
O rany! Też romansowałem z dostojewskim ale czułem się trochę jak idiota;))))
report
no i znowu się chichram :P przez Ciebie ;)
report
:))))ale siekierowałem tylko intelektualnie:)))
report
ma się rozmieć, jakby powiedział miś uszatek ;)
report
Przeczytałam, zrozumiałam, pozdrawiam! ;-))
report
dziękuję za obecność lajano :)
report
z ogromną przyjemnością :)
report
dziękuję Marzenko :)
report
ja je mam i nienawidzę:))))))
report
kto ich nie ma Bazyliszku, kto ich nie ma :)
report
1) zastanowiłabym się jeszcze nad "miłość uwolniłam w podstawówce"; dlaczego "uwolniłam" a nie np. "poczułam"? 2) we fragmencie "zośka pocieszała że zawsze się znajdzie/ktoś ciekawszy mądrzejszy bardziej zdolny/pokazywała beznadziejne a poczytne bestsellery" zrezygnowałabym z "beznadziejne a poczytne" gdyż ich ocena przez peelkę już wynika z kontekstu. Poza tym jakoś źle mi brzmi słowo "pokazywała"; jeśli konsekwentnie zamierzasz personifikować nałóg, to poszukałabym zręczniejszego określenia, bo "pokazywała" kojarzy mi się z prostytutkami za szybą, co skądinąd nie jet może i całkiem nietrafnym skojarzeniem :) Pozdrawiam
report
Aniu :) jakże cenne jest dla mnie Twoje bystre oko :) jeśli chodzi o miłość, to poczuła ją już po poznaniu alfabetu, potem tylko uwolniła , by swobodnie mogła się rozwijać, więc to pozostawię. poprawię bestsellery i pokazywała - słuszna uwaga :) bardzo dziękuję za Twoją obecność. uściski :)
report
Boże Drogi! Dlaczego to mnie kazałeś poznawać wszystkie nałogi?
report
ha! poznać nie znaczy ulec ;) pozdrawiam JaGa :)
report
mnie trafiło na starość :)))))))) lepiej późno. buziaki, tekst mi bardzo bliski :))
report
Magdalo powiem tak po cichutku...miałam nadzieję, że w klubie jest nas więcej ;)
report
nazywam się oczy jak pustynia i mam podobnie:-))
report
uściski oczka :)
report
lubię kobiety kochające nałogi :) pozdrawiam serdecznie.
report
odważnyś - Spółka ;) odpozdrawiam równie serdecznie :)
report
ach te nałogi na "p" , któż by się przyznał do wszystkich ;)))
report
cóż. niech będą i nałogi, bo z czasem z tych na p pozostanie tylko Przejście Po Pasach ;)
report
;-))) największym nałogiem jest życie... ;-)))
report
jakby powiedział baca: tyż prowda :*
report
patrzę, że sami nałogowcy tutaj:))....super tekst!
report
taki portal samie53 :) dzięki
report
ja to dopiero jestem nałogowcem ha ha ha ładny wierszyk a z Dostojewskim to żadna zdrada
report
skoro tak mówisz :D
report
a ja się już jednego pozbyłam, kupiłam sobie elektronicznego fajka i nie pale już miesiąc:))
report
gratuluję :)
report
pogadamy za miesiąc;)))
report
ten elektroniczny cygaret jest naprawdę dobry, ja próbowałam wszystkiego:))
report
najważniejsze, że zajmuje ręce. i jest namiastką :) za jakiś czas zapytam jak idzie budlejko. dasz radę. jeden nałóg mnej :)
report
i dymek jest i posmak nikotyny, najtrudniej było wytrzymać wśród palaczy, a teraz spoko:))
report
zauważasz już że Twoje włosy pachną? że oddech jest świeży? trudno było, ale lubię tak :D
report
ależ, zupełnie jest inaczej, już nie wrócę do tych śmierdziuchów:))
report
zatem? kochajmy nałogi - ale tylko te dobre :) uściski :)
report
Ten wiersz -proza jest o nas wszystkich... bardzo fajne:)
report
dzięki An :)
report
tak to nałóg, który boli... czasem warto znosić ten ból. Pozdr
report
pozdrawiam Teresko :)
report
jak można kochać nałogi :( z nałogami się walczy !
report
skoro tak twierdzisz Damianie, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przyznać Ci rację :)
report
a E.M tez lubie
report
wlasnie slucham chi mai
report
szalenie mi miło...
report
jakbym czytał kawałek swego życiorysu, i te "pe', więc czas na chi mai:))
report
pozdrawiam Jerzy :)
report
dziękuję i za prozę i za Morricone :)
report
a ja dziękuję za czytanie dorotaruda :)
report
"ale cholera jest jak nałóg chcę i nie chcę z nim walczyć " nieważne, że niekiedy boli, szarpie, rozdziera ciszą, co milczy niepłodna... bo przecież dotknie, ukoi, za moment lub 3 miesiące oswobodzi z wcześniej zaciśniętych szponów, i czule najczulej na świecie szepnie 'jestem, kocham, idziemy?'
report
dobrze to ujęłaś karla. idziemy? ;)
report
Bardzo trafnie, gratuluję zmysłu obserwacji. Bardzo in plus. Tylko...dlaczego tak mało Cię na Trumlu? ;)
report
Tallulah to raczej nie obserwacja a autopsja hehe co do mojej obecności ... przecież jestem :) choć vena kapryśna... uśmiechy :)
report
idziemy :)
report
w takim razie komu w drogę - temu czas ;)
report