ALL WORKS Poetry (23) Prose (1)
About me

19 october 2011

poetry

liliium
liliium

podpisano: syn.

nieświadomie podniosłem go do rangi
ziemi obiecanej
nazywając ojcem
- tych którzy nie krzykną nawet
kiedy będą umierać obok nich porcelanowe zastawy
tknięte  nagłą nieśmiertelnością

- nie tatą

liliium
19 october 2011 at 21:39

E tam, zmieniłem. I bez imion.

report

Szel
19 october 2011 at 21:40

bardzo zmieniles, wiersz jest zdecydowanie czytelny !oki..zaraz zmienie komentarz :)))

report

Szel
19 october 2011 at 21:41

zmieniles diametralnie styl!! co prawda wiersz jest ciut za krotki bo z przyjemnoscia poczytalabym wiecej :))

report

Szel
19 october 2011 at 21:41

ale teraz po edycji pierwszy kom jest pod spodem :))

report

liliium
19 october 2011 at 21:50

popsuta.

report

liliium
19 october 2011 at 21:50

to o co w nim chodzi?

report

Szel
19 october 2011 at 22:04

tate sie calym sercem kocha ...natomiast ojca mozna wielbic i podziwiac, ale czy jestes jeszcze jego synkiem?

report

liliium
19 october 2011 at 22:06

Bóg jest ojcem.

report

Szel
19 october 2011 at 22:08

moj ojciec juz nie zyje:(

report

liliium
19 october 2011 at 22:09

To chyba lepiej nawet, z tego co pamiętam. No nic, pogadamy o tym jak dodam 'sesję terapeutyczną'

report

Szel
19 october 2011 at 22:10

mial raka, wiec dla niego napewno tak bylo lepiej

report

liliium
19 october 2011 at 22:12

uhm.

report

RENATA
19 october 2011 at 22:14

daje do myślenia .

report

liliium
19 october 2011 at 22:21

Daje, ale to nawet już nie o to chodzi.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register