20 november 2011

poetry

RattyAdalan
RattyAdalan

Gdy rozum śpi...*

za kratami
szarpią się wygłodniałe
resztki człowieczeństwa
ślina cieknie ospale
po pedantycznie obgryzanym
czarnym metalu
 
echem odbijają się patologie
ciemność ukryta w ciemności
nawet krzty światła
z energooszczędnej żarówki
 
animae odcedzone z cnoty
 
ręce ze splecionymi na krzyż palcami
pieszczą z miłosierdziem inkunabuł
uwertura na trzy diabły i
sok z żuka na popitkę
 
upadamy nie jak anioły
a czerstwe bochenki
niezmienione w ciało





Goya- "Gdy rozum śpi, budzą się upiory."

ike
20 november 2011 at 17:42

coś mi ta pedanteria obgryzania dziwnie pachnie :) tak jak miłosierdzie względem inkunabułu :) zastanów się, czy umiałabyś prościej ? był taki śmieszny film , coś o zupie żuka, pogodny; wiesz? skonfrontuj ostatnia strofoidę ze słowami z "mieć czy być" Myslowitz, "upadamy wtedy gdy nasze życie ...", ale pewnie nie lubisz :); hey

report

RattyAdalan
20 november 2011 at 19:53

Był film pt. "Sok z żuka". Wiesz, zwykle piszę proste wiersze, tutaj postanowilam inaczej. Wiele razy ludzie w utworach powtarzaja słowo "Biblia", wolalam je zamienić, aby się nie powtarzać. Pozdrawiam R.A.

report

An - Anna Awsiukiewicz
20 november 2011 at 19:56

Brrr - nawet ciekawie:)

report

RattyAdalan
20 november 2011 at 20:45

Dziękuję, miło mi. Pozdrawiam R.A. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register