5 october 2011

poetry

Fabio79
Fabio79

Motyle i cienie


Dzień za dniem noc za nocą
Cienie gładkie naprzód kroczą
Krótkie chwile ciągłe spotkania
Odlecą motyle znaki rozstania
A cienie błyszczą pustką twarzy
Chłopca co siedzi w kącie i marzy
A czas spływa jak lawa zewsząd
Wzrok swój kładąc na polu myśli jego
Tak samo jak wcześniej tak i teraz
Stanie ognia słupem
A uczucia jego położy trupem
Dźwięki ciche słychać z daleka
Z rozkoszy bólem siedzi i czeka
Lecz motyle zostały rzucając swe cienie naprzeciw światu
Lekko unosząc ku górze dzban wielki łzami wypełniony aż po brzegi oceanów
Gdzie rafy skrzydła kaleczą
A on ciągle jest tutaj gnany naprzód przez sny swoje
Których spełnienie leży pod pomnikiem kamiennym
Gdzieś gdzie pamięć zawiodła zaufanie straconego umysłu

Konrad Redus
7 october 2011 at 00:47

o czym chciałeś napisać w tym wierszu? jeśli potrafisz powiedzieć coś w kilku słowach, zrób to

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register