Początek zawsze o świcie,
niegodna świadomość bycia głodnym,
kawa parzy kubki smakowe nietylko na czczo,
w krwiobiegu stymuluje pigułka - czas
i myśl jest gęstsza – niewinnie rozpustna,
a wszystko w imię zasady,
której nie można sklasyfikować.
Więc w jakim celu rozprawiać o poezji,
kiedy słowa nie wierzgają grzyw
anabolitycznie błękitnym wierzchowcom,
kiedy mętna autosugestia obmywa twarz
z win zza dalekiego ogrodu,
który ma chroniczny lęk przed dorastaniem
i wszystko w afekcie jest niedojrzałe.
26.08.11
Może być nieźle, Arturze. ;) A teraz, jeżeli jeszcze nie znudziła Ci się współpraca, to pomyśl nad tym - 1 - "nietylko" - nie tylko, chyba że umyślnie i wtedy kursywa by się przydała/ 2 - "zaśnierzały" - ja bym dała "zaśniedziały" i jakoś tak mi się wydaje, że to miałeś na myśli. Albo też "zaśnieżały" - od śniegu. Bo zaśnierzania nie znam. ;)/ 3 - "słowa nie wierzgają grzywy (...) wierzchowcom" - jeżeli wierzchowcom, to "grzyw". Ale w ogóle wierzganie grzyw mnie kopie. ;) Nie ma czegoś innego? Może coś z rozwichrzeniem? Nie wichrzą grzyw? ;) Ale możesz też bardziej zróżnicować brzmienie z tym "wichrz/grz/wierzch". I to tyle. Masz rację, wszystko w afekcie jest niedojrzałe... ;) Dobrego.
report
Dziękuję za dzielenie się ze mną spostrzeżeniami i jak najbardziej mnie to motywuje... Poprawiłem tak, jak najlepiej umiem. Właśnie jestem w trakcie finalizacji projektu, którego jestem pomysłodawcą, a dotyczy on wydania zbioru poezji twórców ziemi tczewskiej. Wszelkie sugestie są mile widziane z twojej strony. Jest to, jak najbardziej produktywne dla mnie i cieszy mnie ta współpraca. W poezji jestem laikiem, choć już mam w dorobku jedno dziecko w postaci własnego tomiku.
report
Winszuję tomiku. :) I powodzenia życzę w przeprowadzeniu projektu. Ale, Arturze, coś Ci się przy poprawkach zakradło - "jakby gęstrza" - gęstsza. ;) Miłej reszty dnia. :)
report
nie wierzgają grzyw powiadasz ;]
report