17 august 2011

poetry

Ustinja21
Ustinja21

które sny wracają najczęściej

dopóki nie skończyła się herbata i fusy nie wykrzyczały nam
całego dnia z lichych przepowiedni, mijaliśmy się językami.
gazetom spróchniałe powypadały litery. et cetera księżniczko
ukłuj się w palec i wrzaśnij.

*

dobudzono mnie kilka lat później z innym mężczyzną przy boku,
trójka identycznych par oczu mówiła do mnie mamo

na pewno jest jakiś sposób, by wrócić.

prosto w żyłę, petroniuszu, masz za swoje!

*

i znowu w tym samym mieszkaniu. cygary, stół i herbata
i fusy co jeszcze nie zdążyły ochrypnąć.
listonosz przyniósł deszcz i parę liści, jesień na rzęsach
czerwone kałuże, listy z przeszłości.

skrzykawka zadławiła się słowami.
spadła ogłuszona na ziemię.

zbieram
powoli i dokładnie
każde puste miejsce
                                na podpis.


17.08.2011r., Jawornik Polski

Wieśniak M
17 august 2011 at 19:52

ciekawie opowiedziany, dający do myślenia.

report

krzysztof bojko
17 august 2011 at 20:53

nastrój jak nie wiem co.

report

Natali
17 august 2011 at 22:20

dobry

report

Magdala
18 august 2011 at 18:24

zawsze jest jakiś sposób. świetne. gratuluję, Usti. :))

report

Darek i Mania
22 august 2011 at 13:19

pięknie to zapisałaś -jestem pod wrażeniem :)

report

Paganini
22 august 2011 at 19:29

Widzę nie stoisz w miejscu, bardzo dobry wiersz :)

report

Ustinja21
1 october 2012 at 19:28

Dziękuję :) Taka proza, po prostu.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register