16 february 2012

poetry

Ustinja21
Ustinja21

australia

bieg. bieg. wielki bieg. potężny bieg.
opowiesz dzieciom w przytułku o świecie
który smakuje wschodem słońca i suchymi kajdanami.
większy od niejednego marzenia
 
kiedy siostry próbowały nocą zedrzeć gwiazdy rękoma
okazało się że ręce mają za krótkie. czy aborygeńska skóra
kosztowałaby więcej od niejednego życzenia?
 
bieg. głodny bieg.
gdzie moje skrzydła? którym końcem świata nazwiesz
ten mój, boże? i dlaczego tutaj takie inne niebo
 
bo moim życzeniem jest śmierć.
 
 
6.02.2012r., Rz.

Bazyliszek
16 february 2012 at 23:51

aborygensko to Twoje, masz racje, oni tylko płaczu się nauczyli, viva biali:((((((

report

q
17 february 2012 at 00:16

trzeci wers drugiej strofy zdaje się do poprawki

report

Ustinja21
17 february 2012 at 00:24

słucham przeciwwskazań :)

report

q
17 february 2012 at 00:25

przewrotnie :)

report

gabrysia cabaj
17 february 2012 at 19:18

'by' powtórzone wyciąć

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register