13 october 2011

poetry

kama
kama

Wróżba

Gdy niepewność rozwieje się
jak poranna mgła
wyparta błękitem nieba

ja ustrojona w kwiaty
twoich pocałunków
uśmiechnę się nieśmiało

dlaczego nie mogę
przypomnieć sobie
jak było dawniej bez ciebie

kiedyś w końcu
ten czas bez znaczenia
wyrzucę bezpowrotnie z życia

razem tasujemy karty
bo wróżba będzie jedna
dla ciebie i mnie

Konrad Redus
13 october 2011 at 22:00

strach się bać; coś mi nie leży w ostatnim wersie, tak jakoś dziwnie się czyta, to trochę wybija, nie pomaga się skupić na tekście

report

kama
13 october 2011 at 22:03

dlaczego?

report

Konrad Redus
13 october 2011 at 22:33

jest to krótkie, nie jak ostatnia linijka w poprzednich zwrotkach, jakby czegoś brakowało, co pozwoli zakończyć

report

Szel
13 october 2011 at 22:27

cyganka prawde ci powie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register