między drzewami
mignęła jej postać
miała szare palto
i długi biały szalik
stała tuż za rogiem
oparta o pleśń muru
ręka była zimna
kiedyś zawołała
na mężczyznę
ktorego kochała
lecz on jej nie odpowiedział
skośne oczy drżały
pełne łez
perlistych ciężkich
dotknąłem jej dłoni
poprowadziłem przez cień
który rzucała twarz
czemu teraz ucieka
gdy chcę mówić
za chwilę będę
milczał
w biegu zobaczyłem
na szczupłych plecach
białe skrzydła
nie wiem
czy jest aniołem
czy ptakiem
Świder, 9 listopada 2011 r.
hmm ..
report
ręka (...) od cegieł i wapna - gdyby troszkę nad nim posiedzieć byłby...:-)
report
trochę posiedziałem i trochę wyrzuciłem---------dziękuję za zainteresowanie,moja wielce łaskawa czytelniczko--miłego łyk endu
report
może ale inaczej brzmi i inaczej to to wygląda-- bardzo miłych świąt bozego narodzenia
report
Bardzo tkliwie, porusza wnętrze, chwyta za serce...
report
dziękuję Ci małgosiu za dobre słowa-- najwyższy komplement gdy nasze pisanie chwyta kogoś za serce-- a szczergólnie kiedy tym naszym czytelnikiem jest kobieta-- wielu wzruszeń w przyszłym roku życzę
report
krsto, dziękuję! Tobie również najlepszego! :)
report