ALL WORKS Poetry (95)
About me Friends (2)

22 november 2011

poetry

krsto
krsto

matka chrzestna

gdy umarła
ważyła trzydzieści kilo
miała drobne ręce
i drwiący uśmiech

studenci szli
pod pomnik
mickiewicza

czterdzieści lat
ktore przeżyła
znaczyła pracą
dla chorych dzieci

wyniosłem ją martwą
z łazienki
położyłem na tapczanie
w pokoju w którym śnił się
brunatny niedźwiedż

czy nie będziesz
bał się tutaj spać
synku

milczałem

Ciechocinek, 17 października 2011 r.

Istar
22 november 2011 at 11:24

przejmujący

report

krsto
22 november 2011 at 11:55

dziękuję marzenko

report

JoT Eff
22 november 2011 at 12:02

tak, przejmujący.

report

krsto
22 november 2011 at 12:05

dziękuję joasiu

report

milena
22 november 2011 at 12:20

...

report

krsto
22 november 2011 at 12:24

dziękuję milenko

report

Bogna Kurpiel
23 november 2011 at 08:41

Bać się można żywych, nie umarłych. Listopad nastraja na wspomnienia o tych najbliższych, którzy odeszli, ale jednak czuwają nad nami. Pozdrawiam.

report

krsto
23 november 2011 at 10:02

teraz to wiem--że nie wolno się bać-- ale wtedy dopiero dowiadywałem się---- dzekuję za pozdrowienia i życzliwą uwagę- odwzajemniam się-- pozdrav

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register