ALL WORKS Poetry (95)
About me Friends (2)

11 august 2011

poetry

krsto
krsto

żmija

żmija leży i patrzy
na leśnej polanie
wiem że ukąsi
dziecko i kobietę
 
smak ciała jest zmieszany
z zapachem igliwia
i z żywicą co kapie
spod narzędzia drwala
 
smak ciała pachnie zielem
wysuszonym w dymie
i jest niby ornament
przed wieżyczką kata
 
a on z twarzą ukrytą
w zmęczeniu i pocie
wznosi topór i ramię
by wykonać pracę
 
polega ona przecież
na zamknięciu ręki
i obmyciu ciała
w miejskiej łaźni
 
gdy żmija ukąsi
dziecko i kobietę
jej żółte zygzaki
oślepną od bólu
 
kroki moje błyszczą
na ścieżce śródleśnej
echo woła do mnie
 

Szel
11 august 2011 at 22:39

zmija nie atakuje niepokojona Krzysio, po co mialaby kasac?...wiersz zbyt trudny dla mnie dlatego gryzie mnie :(

report

krsto
12 august 2011 at 08:57

wierz jest tak prosty jak życie ja również niepokojony jestem łagodny jak baranek--lecz niech kto mnie chce przeszkodzić mogę ugryźć--- to był żart nikogo jeszcze nie ugryzłem

report

Emma B.
12 august 2011 at 09:05

może kobieta i dziecko nierozważne są i nie wiedzą, że drażnić nie należy, nie wiedziałam, że wypuszczenie jadu kojarzy się z bólem, w życiu to jad sprawia satysfakcję temu co kąsa ale przyrodnik ze mnie cieniutki. Jest dużo trudnych odwołań w tym wierszu pewnie jest zrozumiały dla wtajemniczonych dla mnie jest mozaiką różnych impresji, które nie łatwo mi połączyć

report

krsto
12 august 2011 at 09:59

MOZAIKA tworzy życie --takl jesteśmy złączeni przysłowie- coma piernik do wiatraka ja m ówię --co ma żmija do kata jedno i drugie są karą za naszą łapczywość na życie dzięki basiu za dobre słowo

report

Wanda Szczypiorska
21 august 2011 at 13:57

Bo też to nie jest zwykła żmija, tylko taka, która oślepnie z bólu. A kat drwal na kim wykonuje wyrok? Wiersz tego nie dopowiada. Zachowuje dla siebie ważne tajemnice.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register