wstępuję wolno
na kamienne schody
wrzesień rozrzuca
liście spadłe z drzewa
siedem lat później
siedem lat za darmo
a król władysław
ten niskiego wzrostu
stoi na rogu ulicy dzieciństwa
i wiatr rozwiewa
sukienki dziewczynom
z tyłu za szkołą
więźniarki schylone
tną motykami czarną tłustą
ziemię
tylko dachówka czerwona i lśniąca
ma smak wchodzenia
na schody poezji
tylko dachówka o kolorze maków
jest taka piękna
jak lody w cukierni
lalallala lalallala nic mi innego nie pozostaje niz zakochac sie melodyjnie w twoich wierszach:)))dzien dobry Krzysiu:)))
report
a dzień dobry krysiu mnie nie przeszkadza muzyka
report
nie wiem czemu ale wciaz slysze w twoich wierszach Czeslawa Niemena...wyszlam teraz zapalic na balkon...i spojrzalam na dachy, tez widze czerwone dachowki:)))
report
ta piosenka powinna byc przy wierszu list!ale mi sie wciaz nuci wiec posluchaj jej razem ze mna prosze, a te zolte puchate kwiatuszki to wlasnie mimoza :))http://www.youtube.com/watch?v=wMe-wM6y01Q
report
bo ja wychowany na czesławie tak mi smutno się zrobiło gdy odszedł był częścią mni
report
tak ciebie wlasnie jakos czuje po niemenowsku :))teraz mi sie przypomnialo, w zasadzie bylam wtedy jeszcze dzieckiem, ale cale lato u mnie koncertowal...jeszcze mam w pamieci krzyczace plakaty Niemen i Akwarele;))
report
siedem lat później -widzę, ale swojego wcześniejszego komentarza z taką sugestią NIE-czyżby przesiew ?;-))))
report
być może - ja jestem abnegat komputerowy widać nie umiałem inaxczej poprawić pewno tamto skasowałem przapraszam
report
służę radą: pod tekstem masz dwa okienka"edytuj" i "usuń".wchodzisz w pierwszy i już:-)).pozdrawiam
report
dzięki serdeczne--- masz moją wdzięczność
report