29 august 2011

poetry

Przemko
Przemko

Sam na sam

Bezwzglednie spętany
leżę wpatrzony w okno
taki mały - zmęczony
pretami bity rzeczywistości

Płynę dalej po suficie
goniony przez dziki nurt
w głębi oceanu samotności
próbuje przejrzeć lustro

Błądzę wycinany nożem
papierowe dłonie starte
pracą w polu, ukryte
siły sterują życiem

hossa
29 august 2011 at 14:41

może i sam na sam, ale ile się w tym czasie dzieje:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register