postdatowanie

wiecznie spóźnieni
gonimy ogon autobusu
strasząc po drodze gołębie
przerywają śniadanie
pobudzone naszym niepokojem
podrywają skrzydła
 
zdyszani 
dopadamy siedzenia
może zdążymy
wyrównać oddech
nim przyjdzie nam wysiąść
 
tłum wbity w autobus
cierpliwie znosi
korki na drodze
w kieszeń wrzucony
skasowany bilet
kiepska gwarancja
dotarcia na czas


©2011 C E  Małgorzata Krupińska-Nowicka

Ania Ostrowska
9 september 2011 at 20:48

zostawiłabym tylko pierwsze dwie zwrotki. Pozdrawiam

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
9 september 2011 at 20:52

Dzięki za komentarz...:)) Ja i tak wyrzuciłam dwa ostatnie wersy przed wklejeniem do TRUMLA. Trzecia zwrotka dopełnia jednak tę opowieść.

report

Emma B.
10 september 2011 at 12:55

ciekawy sposób na upoetycznienie codzienności

report

Emma B.
10 september 2011 at 12:59

może nie zgodzę się z Anią i wezmę całość jak sztukę w trzech aktach

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
10 september 2011 at 13:03

Dziękuje Ci Barbaro za komentarz i akceptację...:)))

report

Slawrys
11 september 2011 at 13:03

pierwsze dwie zwrotki tworzą ciekawą podróż może przed końcem opanujemy się i odetchniemy z ulgą; trzecia niezależnie czy jest wyciąga nas z samotni i bycia sobą i przypomina że w tłumie raźniej :)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
11 september 2011 at 13:29

Czasem nie ma wyjścia...:))) Ale tłum tworzy pewną społeczność, w której cały czas się coś zmienia i bywa, że uświadamiając sobie, że jesteśmy jego częścią, poczujemy się choć odrobinę raźniej... Dzięki za komentarz...:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register