26 november 2011

poetry

Emma B.
Emma B.

głos w dyskusji

start i meta piaskiem w tryby namiętności

narodziło się słowo
w otulinie wiersza
niespodziewane geny pokazały światu
pryzmat subiektywnych doznań

miało być zwykłe
wzburzyło fale niezrozumienia
miało pokazać namiętność
posiało burzę

teraz kurczy się pod naporem
komentarzy
obite wiwisekcją ma ochotę
schować się w ramionach poety

zaszczute ucieka
wspomagane delete

Withkacy
26 november 2011 at 13:24

/niespodziewane geny pokazały światu pryzmat subiektywnych doznań /? ;)

report

Emma B.
26 november 2011 at 13:31

może i tak lepiej

report

Emma B.
26 november 2011 at 13:32

dziękuję, polepszone

report

byłem...
26 november 2011 at 14:51

Ależ celne!Pozdrawiam;)

report

Wieśniak M
26 november 2011 at 15:00

swietna puenta Barbaro.ileż tam pod klawiszem fajnych źle odczytanych, zawstydzonych treści:))

report

Meris
26 november 2011 at 15:01

uciekając nie polepsza swojej sytuacji,chociaż dobre słowo broni się chyba samo.Jest tu coś co zatrzymuje.

report

An - Anna Awsiukiewicz
26 november 2011 at 15:02

Podoba mi się :)

report

Darek i Mania
26 november 2011 at 19:35

można i tak - ciekawiej :)

report

ezo**
26 november 2011 at 19:36

:))

report

issa
27 november 2011 at 11:21

Jest coś nieopisanie strasznego - zniechęcającego tak do życia, jak do pisania - w tej rutynie emocji, jaką poznałam na portalach. Dopiero na nich nauczyłam się, jaką żelazną, nie do ruszenia moc mają szablon, banał i strach. I jak dusząca jest poezja, której zadanie to tak naprawdę tylko "niech mnie ktoś wreszcie przytuli, o, buuu" lub "Pogłaszcz mnie, pogłaszcz". Nawet nie dziecięce. Bo przecież dziecko o żywej inteligencji reaguje jednak w bardziej urozmaiconych wzorach. Jest naturalnie ciekawe świata i wcale nie aż tak słodziusie wobec otoczenia, jak skłonni byliby twierdzić idealiści, którzy je upupiają. Mogiła normalnie. Mam ochotę napisać jakiś manifest w odpowiedzi, zanim mi palce wreszcie zesztywnieją w literackiego truposza. Howgh Bladej Twarzy.

report

Emma B.
27 november 2011 at 12:10

Winnetou, witam jednak cię ruszyło, masz ochotę na soczystą wymianę słów, a tu cumciumdrumcium, tak ci się wydaje skądinąd. Wolałbyś jakąś głęboką ranę, z której musiałbyś się leczyć kilka miesięcy, a tu taki miodzio cieknie, taka zagłaskiwaczka wyłazi. Tfu na pohybel jej. Jakieś tam filozofowanaka proponuje, a to miłość niemal platoniczną opiewana jest, albo wcale nie. Ni cholery nie da się sprowokować do soczystych słów, jeszcze bardziej ekshibisjonistycznych zwierzeń. Jak to ugryźć, jak doprowadzić do wściekłości twórczej. Najwyżej się rozmaże, pozbiera po kątach Trumlowej posesji zabawki, podkuli ogon i ucieknie. Coś tam szczeknie na odchodnym dla pozorów honoru i będzie z głowy. Winnetou ze skalpem w ręce odtańczy taniec zwycięstwa. A figa berberyjska. Pozdrawiam zza "Poskromienia Złośnicy". P.S. Dialog z Tobą to przyprawa chilijska na cały dzionek (to był literacki żarcik)

report

issa
27 november 2011 at 12:15

Ależ obezwładniające bzdury, heh.

report

Emma B.
27 november 2011 at 12:39

:)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
27 november 2011 at 11:53

Oddałaś głos, Barbaro...:))

report

Emma B.
27 november 2011 at 11:55

Ty też, dziękuję

report

milena
27 november 2011 at 12:00

przepraszam że nie wiem o jaką dyskusję chodzi, nie śledzę z braku czasu.. a wiersz przemawia i podoba mi się, pozdrawiam :))

report

Emma B.
27 november 2011 at 12:09

to nie była dyskusja światopoglądowa, tylko słowotwórcza pod wierszem, raczej erotykiem subtelnym z odwołaniami do mitologii, ale słowo meta i start rozgrzało dyskutantów niemal do czerwoności, więc ja wymyśliłam ten wiersz i tak go zatytułowałam ku czci sytuacji.

report

Jacek Sojan
27 november 2011 at 12:15

wiersz na temat oczywisty: jest akcja i reakcja, jest słowo i jego odbiór-odzew, taki czy inny; szkoda jedynie, że tzw. istota dyskusji krąży gdzieś w abstrakcji - a chciałoby się w niej uczestniczyć, zająć stanowisko, ale sposób ujęcia tematu zmusza do biernego czytania, przyjęcia do wiadomości że słowo łączy i dzieli jednocześnie, bo różne są sposoby widzenia rzeczywistości i odmienne są sposoby posługiwania się słowem - wszak już Norwid zauważył: styl to człowiek; z jednym nie chcemy się rozstawać - od innego nas odrzuca...różne poetyki, rozmaite sposoby ekspresji; warto wczytać się w komentarz issy - to bardzo ważny głos!! J.S

report

Emma B.
27 november 2011 at 12:24

odpowiedź dałam Milenie i masz rację wyrwany z kontekstu sytuacji jest taki "filozofujący" i traci na ostrości. Pomyślę nad wstępem, może wtedy stanie się bardziej konkretny

report

Emma B.
28 november 2011 at 10:51

jest wstęp, nie mam pewności czy nie przegadał

report

Ania Ostrowska
27 november 2011 at 12:15

zwróciłam uwagę, Barbaro, iż co jakiś czas wracasz do tego tematu portalowych kaźni w swoich tekstach, widać uznajesz go za ważny. Ale też z przyjemnością przyznaję - w coraz lepszej formie :) Do tematu odnosiłam się wcześniej, wiec nie będę się już rozwodzić. Sądzę, że jeśli ktoś decyduje się na publikację portalową, musi być psychicznie gotowy na krytyczne uwagi czytelników, musi być szczery wobec siebie i reagować asertywnie. Jak napisała Meris - dobre słowo broni się samo. Jeśli się kurczy, ucieka, chowa - mięczak z niego i nie wzbudza mojego współczucia. Pozdrawiam

report

Emma B.
27 november 2011 at 12:41

Nie zgadzam się z Meris, a Ty wiesz najlepiej, że to nie bez udziału rządzących na portalu. Miłej niedzieli.

report

issa
27 november 2011 at 13:25

Aniu, mówisz herezje. Jestem w Liternecie tyle lat, a nie widziałam ani jednego portalu, na którym ostałby się Twój pogląd:) Barbarze wydaje się, że broni uciśnionych narażonych na nie wiadomo jakie wieczyste męki. Chociaż pewny jak śmierć szablon takiego forum gwarantuje im przytulną kolonię mięczaków w świetlanej przyszłości. To jest walka Barbary z góry skazana na zwycięstwo:D Nie moja walka. Bo ta byłaby poważnym dowodem na to, że straciłam kontakt z rozumem i z ziemią. O czym ja wiem, a Barbara nie.

report

Ania Ostrowska
27 november 2011 at 14:32

Barbaro, rządzącym na portalu jest Administrator, o czym niedawno boleśnie również mi przypomniał, jednak nie widzę bezpośredniego związku pomiędzy Twoim tekstem a tamtą sprawą. Dziękuję za życzenia, Tobie również :) Isso, może i herezje, nie wykluczam, ale na dziś tak to czuję

report

Emma B.
27 november 2011 at 14:34

;)

report

issa
27 november 2011 at 15:19

Ania:) dobrego. I snickam, nożesz, zarabiać pieniądze.

report

Bogna Kurpiel
27 november 2011 at 13:54

Wiersze to takie nasze dzieci - reagujemy jak dzieje im się krzywda - czy w mniemaniu rodzica czy też rzeczywiście stają się atakiem przysłowiowych troli bo i takich nie brakuje. Wszelkie dysputy konstruktywne cieszą bo prowadzą do rozwoju, gorzej jak w ramach komentarza trafia się stek obraźliwych nic niewnoszących słów, ale to świadczy o mini-maliźnie komentującego. Dobrego dnia:)))

report

Kajus
28 november 2011 at 10:10

celujesz ... i trafisz ... w samo sedno ... barbaro :))) wspaniale ... ;) pozdr. K

report

Istar
28 november 2011 at 10:17

tak

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register