|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (178) Prose (17) Diary (177) Photography (1040) Graphics (115) Books (3)
Postcards (23) About me Friends (55) | |
5, 10, 15...
w szpitalu to łóżka
przedsionek wieczności
ten bliżej ten dalej
w rozpaczy
z przedsionka zaproszą
kolejność losowa
i na nic się przyda
protekcja
przycupnę z węzełkiem
do drogi gotowa
rozdając uśmiechy
wyciągając dłoń
w węzełku zachowam
czułości i smutki
i ciepło przytuleń
niezmienne od lat
gdy drzwi się otworzą
wyruszę bez strachu
za rękę potrzymasz
pogłaszczesz po twarzy
obiecasz spotkanie
nie podając dat
nie wiem co tak ...gdzieś zastanę/ lecz wiem że z ciaławstanę/ porzucając OIOM i podatki/ pójdę do światła porzucając manatki;)
report
dałam się podpuścić tym wszystkim wierszom z medykamentami, krążącym wokoło cmentarnych problemów i palnełam taką miłosną odę do przechodzenia na drugą stronę. Nie wiem, czy będę taka zgodna z wizją z wiersza, ale wizja to wizja. Real nie będzie na pewno taki trzymający za rękę.
report
Real do końca trzyma nas za rękę.Chcesz czy nie....
report
brawo basiu za metafizykę i wieczność i za ciepłoprzytuleń--tak tego nam trzeba-- ściskam cię mocno i delikatnie
report
każdy Twój komentarz jak list, kartka z podróży, czasem komentarze ważniejsze są niż wiersz. Jest powód zaprzyjaźniony tego wiersza, prawie każdy ma w otoczeniu swoje smutasy, co również da się wyłuskać z poezji trumlowej
report
listopad jest miesiącem, w którym różne myśli chodzą nam po głowach
report
Bardzo ładnie, Barbaro... Mam prośbę - nie spiesz się, proszę...
report
listopad to jedno, chociaż ja lubię święta listopadowe, to jest moja sentymentalna odpowiedź na zbyt dosadną męską poezję, która ostatnio się pojawiła na portalu. każdy tworzy świat na swoją miarę, gust i ogładę. Mnie wygładzili i tak jest dobrze. Staram się Małgosiu spóźnić się na drugą stronę. Pozdrawiam
report