7 october 2011

poetry

Emma B.
Emma B.

myśl sprowokowana

czytam nienapisane wiersze
wysyłane do mnie co dnia
przerzucamy się myślami
biegną szybko
czasem zderzą się rozbłysną
opadają fajerwerkiem
słów nie do odsłuchania
podziwiam złudne światło
prowokacji wyobraźni
w obawie niezrozumienia
poetycki przekład gaśnie

Bazyliszek
7 october 2011 at 23:43

dlaczego zniknelo twoje zdjecie????

report

Emma B.
8 october 2011 at 09:20

z pychy wielkiej. Wisiało sobie i nic. Wtedy przeglądałam komentarze do poprzednich i pomyślałam, że może ktoś znowu zacznie pisać o nim, że turystyczne. Nic nie poradzę na to, że fascynuje mnie "martwa natura" do fotografowania, a z żywymi wolę pogadać niż stopować ich w kadrze. Przepadam za francuską architekturą - oddam zdjęcie niezależnie od nastrojów. Pozdrawiam

report

Wieśniak M
8 october 2011 at 07:47

ja też je spotykam czasem nienapisane wędrują po rękach twarzach gestach. Naderwane powrotami do rzeczywistości. Trudno je ogarnąć oprawić w biały papier . Przychodzą i odchodzą z wiatrem :)

report

issa
8 october 2011 at 09:22

Wrócił potwór :p I sprowokowany "myślą sprowokowaną" powiedział z przyjemnością: "czytam nienapisane wiersze / wysyłane do mnie co dnia". A dalej już nic nie powie, bo byłby złośliwy. Dobrego.

report

issa
8 october 2011 at 09:23

P.s. Znaczy: naprawdę dobry początek.

report

Emma B.
8 october 2011 at 09:25

złośliwy czy obiektywny?

report

issa
8 october 2011 at 09:26

Nie wiem:) Dlatego wolę nie ryzykować;)

report

Emma B.
8 october 2011 at 09:32

doszłam do wniosku, że zapewne mój warsztat jest bardzo niedoskonały, ale również przeszkodą w akceptacji mojej poezji przez Ciebie jest różnica w wyobraźni. Każda z nas w tak różny sposób widzi świat. Bardzo sobie cenię każdy komentarz. A złośliwość, podobno jest atrybutem inteligencji - chapeau bas

report

issa
8 october 2011 at 09:40

możliwe, że odległość, różnice w sposobach wybierania_do_patrzenia, nazywania, w decyzjach o tym, co warto pozostawić. Dla mnie trudnością nie do przezwyciężenia w odbiorze jest chyba - szukam słów - skłonność do zamykania w ostateczności? Wiesz, przestaję płonąć, kiedy mam wrażenie, że liryzuje się kategoryczna diagnoza? Nie wiem, może tędy.

report

Emma B.
8 october 2011 at 09:53

kurcze ni w ząb do mnie nie przemówiło, gdyby tak rozbiór zdań to lekko bełkotliwie jest, ale może zbytnio odbiegam od standardu - liryzuje się kategoryczna diagnoza? zbyt wyrafinowane dla mnie do prostego przekazu, że wyimaginowany dialog poetycki zaprezentowałam w tym króciutkim wierszu. Jeżeli skupisz się chwilę nie na sobie i swoim płonięciu tylko na koncepcji wiersza to może zobaczysz tam całe bogactwo scenerii i odczuć.

report

issa
8 october 2011 at 10:07

:) Na szczęście dla Ciebie rozpalam się wolniej niż Ty. I pomilczę. "czytam nienapisane wiersze / wysyłane do mnie co dnia" mnie w zupełności wynagradza ugryzienie się w palce. Dobrego dnia.

report

Emma B.
10 october 2011 at 09:48

Isso, miętoszę i miętoszę ten wiersz w oderwaniu od emocji. To jeszcze nie to, ale myślę, że idzie ku dobremu. Masz rację - drożdże dla tego wiersza to tylko dwie pierwsze linijki

report

Emma B.
11 october 2011 at 06:01

Isso zostały już tylko dwie linijki z pierwszej wersji. dzięki.

report

issa
11 october 2011 at 06:38

:)

report

/
8 october 2011 at 09:57

Barbaro - popatrz na tekst uważniej - czy swoich przemyśleń nie mogłabyś ubrać inaczej - prawie w każdej frazie masz czasownik, co niezbyt sprzyja liryce

report

Emma B.
8 october 2011 at 10:03

bardzo długo się wahałam, przed opublikowaniem tego wiersza i chyba miałam rację. Dziękuję bardzo za analizę. Popróbuję, ale wtedy to już nie będzie ten sam wiersz

report

28brrr10
8 october 2011 at 10:16

zwykle gdy gasną światła myśl zatapia sie w słowne przestrzenie:)

report

Wieśniak M
11 october 2011 at 06:07

teraz w czytaniu jest bardziej przyjazny Barbaro:)

report

Emma B.
11 october 2011 at 06:19

jak na mnie to chyba kres możliwości, ale Issa miała rację, że tamto nie było "genialne". Miłego dnia. A tak w ogóle to ten wiersz na któryś z Twoich komentarzy, jak znajdę to dam znać.

report

Emma B.
11 october 2011 at 06:20

wypadło - był sprowokowany

report

Wieśniak M
11 october 2011 at 06:24

:))) Forma to zawsze forma. Jedni piją ze szklanek,inni wolą z kubka lub filiżanki. Nie którym nie przeszkadza z gwinta wprost z butelki. Istotne aby było co z tej czy innej formy wychylić:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
11 october 2011 at 07:17

Ile tu prawdy - skąd ja to znam?(hihi)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register