Zmiana sposobu prezentacji
( stara bajka)
Promienne niebo nade mną,
Odbija w jeziorze swe myśli,
Wtem złota rybka wynurza,
Okrągłe oczka jak wiśnie...
I patrząc na mnie ochoczo,
Prosi rzewnymi słowami,
Wypowiedz swoje marzenia,
A staną się życzeniami...
Które popłyną z wietrzykiem,
Do gór śniegiem spowitych,
A tam je spełni czarodziej,
Za datek z serca sowity...
Usiadłam nad taflą wody,
Spojrzałam jak w wielkie lustro,
W marzenia się zagłębiłam,
Aż czuły wiatr nagle ustał...
(...)
--- full text ---
DWOJE LUDZIEŃKÓW ( współcześnie)
Z gór wykrada się słońce, wypatrując tych dwojga,
Połączonych poezją, z której płynie melodia.
O tej parze ludzieńków co to się w internecie,
Polubili tak mocno jak nikt dotąd na świecie.
Klawiatura i myszka zastąpiła im słowa,
Tak poczęła się przyjaźń między – internetowa.
Szczera prosta i trwała, czy październik czy kwiecień,
Ciągle razem bywali jak nikt dotąd na świecie.
Gdy ludzieniek zapukał w monitora okienko,
Otwierało się gg z utęsknioną ludzienką.
Czarna kawa parzona chociaż tylko na necie,
Dla nich była najlepsza, tak jak żadna na świecie.
I poranek zaczynał w klawiaturę stukaniem,
Później wspólny posiłek – wirtualne śniadanie.
Ona wiersze dawała na gg jak na tacy,
On je czytał, objaśniał, korygował, tłumaczył.
(...)
--- full text ---
A wiesz? Nawet bliżej mi do Ciebie,
mimo deszczu, który kapie z rzęs.
I te słowa jakby trochę, nie wiem...
Dały słońce, wysupłując z łez.
A wiesz? Nawet bliżej mi do Ciebie,
niemym ustom uśmiech wraca znów.
Wiatr wyciszał by na moim niebie,
żaden obłok nie rozpaczał już.
A wiesz? Nawet bliżej mi do Ciebie,
choć niewiele życia we mnie tkwi.
To, gdy jesteś obok patrzę śmielej
na kolejne, nadchodzące dni.
Minęły cztery potężne dzionki,
A grypa siedzi jak gość za stołem.
Wyjada wszystko: kluski z rosołem,
Kotlet schaboszczak, dziób wciska w słomkę
I nawet soku nie chce zostawić.
To ci perfidna! Wredne grypisko.
Już ja cię dzisiaj na wysypisko
Wyniosę wieczór. Bo mnie nie bawi
Taka zabawa! Już dość gościny!
Dość chorowania! Inny przystanek
Znajdź sobie proszę! Wyjdź już na ganek,
Załóż kalosze i odwiedź innych.
