19 december 2011

poetry

Grażyna
Grażyna

Zdewociała plotkara

zawsze siada w pierwszej ławce
na pokaz przy ołtarzu bogobojna
wszem i wobec słychać ciche echo
ale czy to modlitwa jest na pewno

ksiądz z ambony głosi kazanie
czytając Psalmy ze Św. Pisma
w kościele wszędzie sieje zamęt
wypytuje babki co się dzieje wokół
na roznoszenie w adwencie
białego opłatka lada gratka
sąsiadka znowu pierwsza
chodzi w bloku po domach

jaką to dobrą jest duszą
przed Bogiem za cudze
pieniądze bierze się łatwo
na ofiarę za boże ciało
co łaska ale w zeszycie
top lista kto więcej daje
pięć złotych jest hańbą
chwali za sto dwieście

jest okazja podpatrzeć
kto z kim jak żyje i sypia
po ślubie czy na kocią łapę
nie oszczędzi nikogo
wbija prosto w serce
zamiast bagnetu długi język
obniesie co kto ma w domu
bez względu na konsekwencje

zadaje niepełnosprawnym
biednym i chorym ciosy
przez chciwość materializm
próbuje zdobyć uznanie
z pokaźnym portfelem
przed świętami u księdza
natrętnie nachodząc ludzi
nie ma za grosz ambicji

będąc co dzień u spowiedzi
przyjmuje do serca komunię
budzi taka świątobliwa
skrajne odczucia wśród innych

JaGa
19 december 2011 at 16:04

Kto zliczyć zdoła ile razy diabeł podszył się pod anioła?

report

ike
19 december 2011 at 16:24

spalić niecnotę, tartufficę jedną :( a smażyć na wolnym ogniu koniecznie, by boki równo dochodziły ! howgh

report

budleja
20 december 2011 at 08:34

ha, ha, ha a pewno, że schajcować !

report

Kajus
20 december 2011 at 08:41

dobreeeee :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register