30 november 2011

poetry

Arwena
Arwena

wydra

urodziłam się zaklęta w dziecko
zielony anioł zepchnął mnie do wody
opiłam się na długo

jeszcze wymiotuję rzęsami
muszle tłumaczą język
nie dziwią źrenice jak perły
usta z których zlizuję łuski

pękają od fraz

wytrawne jeziora 
opłakują miejscowe wzgórza
kamienie wypływają z boku 
rozmyślone przylegają do dna

nie zaczepiaj wody patykiem


gabrysia cabaj
30 november 2011 at 09:36

fajnie się dzieje i jebut! ostatni wers bez sensu:))

report

Konrad Redus
30 november 2011 at 09:54

"nie zaczepiaj wody patykiem" - dla mnie to jak morał

report

Arwena
30 november 2011 at 10:11

ok już wylewam pośpieszyłam sie jak zwykle..

report

Arwena
30 november 2011 at 10:13

dzięki kochani

report

Wieśniak M
30 november 2011 at 10:30

zawracam patykiem:))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register