dni w których powstają
są wyjątkowo otwarte
na oścież wchodzą w umysły
z zakrzepem wyobraźni
postrzelone
o tym nie wolno zapomnieć
zostają cienie na wylot
i zapach
kadzidła w małej kapliczce
przy krzyżu żeby porównać
wyraźniej
kiedy nie można już nic
a chciałoby się poczuć
wiatr kradnie zapachy rozrzucając po polach,tego nie da sie ogarnąć,ani zapamiętać
report
zastanawiam się, ile wolności jest....przy krzyżu.
report