może i garbata ale spróbuj mnie złamać
nie krzycz bo jeszcze usłyszę
wrócę drogą ze spuszczonej smyczy
utopisz głowę w zimnej wodzie
okoliczne psy zagryzają kości
świnie kwilą do nieba
którego dla nich brakło
więc dzielą to między siebie
przypominasz wielkie siodło
wciskasz mi się w tyłek
wiele o tobie mogę powiedzieć
ale nie to że jesteś czuły
chociaż dałeś mi trochę rozkoszy
moja spluwa potrzebuje towarzystwa
siadacie na wprost
tłumaczysz dlaczego nie mogę zostać
nie jesteś przekonujący
wsadzasz jej palec w oko
ból doprowadza do szału
świnie nie widzą nieba
moje błękitne oczy nie wystarczą
czasem błękitne oczy wystarczą; zależy kto w nie patrzy :)
report
"wsadzasz jej palca w oko" Myślę że raczej "wsadzasz jej palec w oko" Pozdrawiam Krzysiek
report
dzięki
report
ooo to chyba najbardziej, zależy kto w nie patrzy ;)) buźka slaw :))))
report
:))) facet to świnia :))) pewnie dlatego zależy kto vel co :))
report
;)
report
czyjeś oczy nie wystarczą by świnia zobaczyła niebo, tym bardziej, jeśli to nie jest błękit, po którym spokojnie płyną chmurki, a jedynie początek otchłani
report
świnie wniebowstępują, brak przecież ich cmentarzy...
report
A to dobre. Każdy z nas jest nagrobkiem świni
report