niektórym dzieciom
rodzą się niedobre matki
ale ufają bogu
zbiegając na ziemię
w szmacianych trampkach
kaleczą stopy o kamienie
które podrzuca im czas
pokonując odległość
między niebem a domem
piszą listy do rodziców
wierszyki zasłyszane
od aniołów dedykują ojcom
kołysankami które najlepiej
nuci księżyc pod balkonem nocy
usypiają smutek
małe dzieci w zaufaniu
opowiadają dorosłym
o życiu jakie ich czeka
nie wierząc w szczęśliwe zakończenie
wracają do nieba
po kamieniach łatwiej wspiąć się do góry
wierzą :) literówka / dlatego niektóre dzieci wracają do nieba po kamieniach - bardzo fajne, w ogóle na plus:)
report
przepraszam za byka :/ i dziękuję :))
report
ja też byki robię;) najgorzej mam z "nie" razem czy osobno ;)
report
ale tamten tytuł był fajny ;(
report
;)
report
Doskonała jest ta zmiana ról . Wiersz bardzo mi sie podoba.
report
dziękuję
report
Bardzo mi się podoba, jest autentyczny, niestety. Pozdrawiam :)
report
dziękuję i pozdrawiam również :)
report
tytuł będzie brzmiał poprawnie: ,,Bociany nie prznoszą dzieci".
report
zastanawiałam się nad tym, ale to wiersz o dzieciach a nie bocianach, miłego Flo :)
report
dzieci niechcianych rodziców....
report