nie piję
na kacu wszystkie wieści złe
pamiętam szklany kościół przy piekarni
przemodlony pijackim daj złotówkę
brakuje na wstęp do edenu
dla żywych powrót gratis
nie mogę pić
kolorowe jarmarki odjeżdżają
po drugiej butelce wyję
nie chcę do raju po pijaku
do piekła trafiam na trzeźwo
nie odróżniam góra czy dół
tylko droga dłuższa
w czystej widać załamania rzeczywistości. Głowy szybują do nieba, nogi do ziem....
report
Wyj, wyj, wyj siostro, wyj!
report
A ja raczej jestem za nie "wyciem". ;))) Arwenko, tam się przypadkowy rym zrobił - "piję/wyję". Ja osobiście bym "wrzeszczała". ;) Ale bardzo trafny przekaz. Dobrego... ;)
report
zawsze można dla odmiany stanąć na głowie
report