31 july 2011

poetry

Arwena
Arwena

czysta

nie piję
na kacu wszystkie wieści złe
pamiętam szklany kościół przy piekarni
przemodlony pijackim daj złotówkę
brakuje na wstęp do edenu
dla żywych powrót gratis
 
nie mogę pić
kolorowe jarmarki odjeżdżają
po drugiej butelce wyję
nie chcę do raju po pijaku
do piekła trafiam na trzeźwo
nie odróżniam góra czy dół
tylko droga dłuższa

Wieśniak M
31 july 2011 at 11:59

w czystej widać załamania rzeczywistości. Głowy szybują do nieba, nogi do ziem....

report

Jarosław Jabrzemski
31 july 2011 at 13:26

Wyj, wyj, wyj siostro, wyj!

report

Miladora
31 july 2011 at 15:10

A ja raczej jestem za nie "wyciem". ;))) Arwenko, tam się przypadkowy rym zrobił - "piję/wyję". Ja osobiście bym "wrzeszczała". ;) Ale bardzo trafny przekaz. Dobrego... ;)

report

Rafał Muszer
2 august 2011 at 03:48

zawsze można dla odmiany stanąć na głowie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register