27 february 2012

poetry

Arwena
Arwena

chałka z dżemem

lekkie zagięcia nie świadczą o podróbce
jakość materiału ma znaczenie
kiedy niedobrze nam w szarościach
 
lustra kłamią na korzyść
jeśli mają dobry dzień
w złe stoją nagie i nic
nikt nie mieści się w ramach
 
zadośćuczynienie przychodzi nocą
bez świadków i światła określić wpływy
udawać wykrochmalony kołnierzyk
trzyma głowę w pozycji teraz
 
zaczepiam cię jak różę wieszam na zapadce
to miejsce w którym marszczę się na piersiach
udowodnij że jestem młodsza
drżącą dłonią przekładam ustami usta
żebyś poczuł namiętność jak słodycz

Wieśniak M
27 february 2012 at 20:16

lustra kłamią na korzyść w ciemności/ lampka milknie sświatło nie gości/ a my jesteśmy wyszczupleni czasem/ chowają kilogramy lat za pasem;)))

report

Arwena
27 february 2012 at 20:18

trzeba przejść na dietę/zamiast słuchać/coraz mi dalej od twoich ud do ucha ;)))))

report

Wieśniak M
27 february 2012 at 20:25

uda nie do ogarnięcia/ coraz bardziej do wzięcia ;)))

report

Istar
27 february 2012 at 20:30

szczególna nuda/uda się czy nie uda ;))

report

Wieśniak M
27 february 2012 at 20:35

na pudach ta nuda(cokolwiek to znaczy)/ jednak to przez uda droga / jeśli chcę inaczej;)))

report

Istar
27 february 2012 at 20:46

po grubym udzie jak po grudzie ;)))) zaśniesz zanim trafisz lepiej pomyśl o cudzie ;))))

report

Wieśniak M
27 february 2012 at 20:55

grubych ud cud/ polega na wielkości ciut/ na bezkresie doznania/ zaczynasz w zakopanym kończysz koło poznania;)))

report

P
27 february 2012 at 21:00

ładnie.

report

Istar
27 february 2012 at 22:25

:)

report

oczy jak pustynia
27 february 2012 at 21:35

ten tekst powinno się czytać półgłosem:-). za Piotrem.

report

Istar
27 february 2012 at 22:25

dziękuję :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register