9 february 2012

poetry

Arwena
Arwena

pod śniegiem

można nie zdążyć spakować kapeluszy
srebrną spinkę zaczepić o włosy
i tak zdarzy się wiatr po drodze


wystarczy sen jednej nocy 
wystarczy

Konrad Redus
9 february 2012 at 10:39

skoro wystarczy Ci sen jednej nocy... ja tam wolę się palić, zamiast spłonąć; nie wiem czy poprawniejszą formą nie byłoby "kapeluszy"

report

Arwena
9 february 2012 at 10:39

też mam ten dylemat, z kapeluszami, dzięki :)

report

milena
9 february 2012 at 10:47

..wyrzucić kapelusze i szminkę ( nie z wiersza! )... wystarczy :))

report

Istar
9 february 2012 at 12:41

wyrzucam ;))))))

report

milena
9 february 2012 at 12:43

o jejkuś, coś popsułam ? :((

report

Istar
9 february 2012 at 12:43

och nie, wyrzucam z szafy miluś ;))) haha :)

report

milena
9 february 2012 at 12:46

uff, jestem w pracy ( z której zaraz mnie wyrzucą, więc trochę chaotycznie..) znikam do wieczora :)))

report

Miladora
9 february 2012 at 18:23

No to nie mam się już czego czepiać, Pacynko. :))) Tak sobie pomyślałam o śnie nocy letniej... ;) Buziak :)

report

Withkacy
9 february 2012 at 22:14

wystarczy;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register