ALL WORKS Poetry (3)
About me

30 june 2011

poetry

Izabela
Izabela

Nie muszę rozumieć



I wtedy zapytał mnie czy
oczy istnieją
czy nuty są nagie gdy nimi jestem
Takie pytanie oślepia tęsknotą
Myślałam, że milcząc bardziej sobą będę
Widziałam jak nicość była czekaniem
wtedy nie znałam tych trzech motyli
Zapytał mnie jak ma na imię jutrzejszy poranek,
jak mam na imię ja, w tej szepczącej chwili
Kiedyś upadłam w zbyt trzeźwą nadzieję
I nikt nie pytał o moje dłonie
Oczy nie istniały... wtedy były cieniem
Tak jak dziś usta... tak jak słowa moje
Nuty są nagie kiedy nimi jestem
I miałeś rację mówiąc, ze się zgubię
Lecz  ty rozpętałeś mgłę nad moim
miejscem
Myśląc, ze jej nie znam i jej łez nie czuję


Kasiaballou vel Taki Tytoń
1 july 2011 at 06:46

do "Nuty są nagie kiedy nimi jestem" ładnie poprowadzony, później coś się sypie i puenta rozczarowuje. przemyśl jeszcze, bo warto. popraw literówkę, unikaj wielokropów - poezja współczesna nie lubi zawieszeń interpunkcyjnych, wymaga zatrzymania, które dzięki wprawnej konstrukcji powinno wynikać z tekstu.

report

An - Anna Awsiukiewicz
1 july 2011 at 07:02

Nie zawsze trzeba rozumiec:)

report

Wieśniak M
1 july 2011 at 07:13

i ostrożnie z mgłą. Jest w każdym wierszu:))))

report

oczy jak pustynia
1 july 2011 at 07:18

do uratowania:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register