Niebo zaszło chmurami
gęstymi jak mleko
wylane na podłogę
i kropla do kropli
z cali w jedną
jak oczy zalane łzami
a policzki zarumienione
tak życie ograniczone.
Gdzie człowiek
gdzie zwierzę
równi sobie
nie mają pokory
żalu dla głupców
i złota dla biedaków.
Nikt nie widzi
że dziecko płacze
głodne nie odziane
głupiec w złoto ubrany
nie czuje zimna
w sercu swoim - zamarzł.
troszkę brakuje mi tytułu- odgrywa ważną rolę..no ale i bez niego jest oki...pzdr
report
:) dzięki..cóż to myśl w drodze powrotnej z pracy...może podpowiesz tytuł?
report
może to się wydać dziwne-ale pasuje mi :" w drodze powrotnej"analizując tekst można by go wzbogacić pokazując tytułem pewnego rodzaju zawrócenie w życiu(postrzeganiu) peela, zmianę. ale wybór pozostawiam autorce :)
report
:) jeśli pozwolisz skorzystam z Twojej propozycji tytułu .myślę że jest bardzo trafny :)
report
nie mam nic przeciwko, bardzo mi miło,że się mogłem przydać. :)
report
cudzysłów można wyrzucić.... ;)
report
tytul trafny:)) wiesz podobnie myslimy, tez kiedys o tym pisalem i o zaklamaniu kleczacych:))))po wyjsciu z kosciola staja sie slepi:))
report
:)))
report
ok. :) dziękuję
report
Sugerowałabym pracę nad formą, bo wiersz nie jest zbyt udany pod tym względem. No i błąd ortograficzny nie dodaje mu uroku. ;)
report