Na małej polance
kocyk rozłożony
na kocyku on i ona
nieśmiało w siebie wtuleni
kradną sobie spojrzenia
nie wiedząc dla czego,
ukradkiem musnoł jej lica blade
dłonią zimną
a jednak zadrżała
chcąc odwzajemnić
chłopca pocałowała
Na małej polance
kocyk rozłożony
na kocyku on i ona
nieśmiało w siebie wtuleni
kradną sobie spojrzenia
nie wiedząc dla czego,
ukradkiem musnoł jej lica blade
dłonią zimną
a jednak zadrżała
chcąc odwzajemnić
chłopca pocałowała
dlaczego musnął :)
report
a co? :)) miał ścisnąć mocno tak by sok z ”cytryny” wycisnąć :)))
report
Ale milusi wierszyk! - Podoba mi się!
report
:) nawet za sto grymasów dla uśmiechu warto ..
report
właściwie bardzo banalne i z ortami ale nie ukrywam, że to dodaje pewnego szczególnego uroku:)
report
musnoł jej lica blade/ po czym w serce wbił swą szpadę :)) wnet umarła ukochana/ został koc, pusta polana :))))) ten wierszyk jest tak tragicznie nieudolnie napisany, że aż prosi się o sparodiowanie:)))))))))
report
;)))
report