Ty spływasz po mnie
jak ten deszcz swobodnie,
czysty i zimny
uderzasz we mnie
jak te grzmoty
znienacka,
zadrżałam niczym ''Nimfa'',
zabiło serce,
zabolało
nie nie
rozpaliło ciało,
ręką głaszczesz
łaskawie i miło
mokre od deszczu lica...
Ty spływasz po mnie
jak ten deszcz swobodnie,
czysty i zimny
uderzasz we mnie
jak te grzmoty
znienacka,
zadrżałam niczym ''Nimfa'',
zabiło serce,
zabolało
nie nie
rozpaliło ciało,
ręką głaszczesz
łaskawie i miło
mokre od deszczu lica...
do grzmotów jest oki, dalej paplanina.
report
deszcz a burza to różnica. za kasią.
report
lubię takie klimaty -w pierwszych dwu wersach masz rym (mnie -swobodnie ) myślę że przypadkowy bo dalej bez rymów - 7 8 i 9 wers zaczynasz " za" i tu zlewa mi się (znienacka dałbym do poprzedniego wersu a potem może coś np: -obolałe serce biło mocniej--rozpaliło ciało może zastąpić -rozpalone ciało potem masz łaskawie i miło -dałbym-- łaskawie dotykając no ale to tylko sugestie po przeczytaniu twojego wiersza --bo to że są obrazy i emocje to fakt i chęci to też fakt -:))) mimo wszystko wiersz wchodzi do mnie i odkrywa romantyczną nutkę :)
report