Któregoś pieknego dnia obudzę się
i kłamstwo pęknie.
Któregoś pięknego dnia obudzę się
i iluzja rozsypie się.
Któregoś pięknego dnia...
Lata utkane z dni,
dni złożone z godzin.
Godziny poskładane z minut,
minuty zbudowane z sekund.
A sekundy to piasek,
który przesypuje się przez palce.
Któregoś pięknego dnia obudzę się
i zrozumiem.
Przegrałam życie.
hmmm, na ppoczątek pozbylbym się drugiego "poskładane", można by np : a te utkane y sekund, czy jakośtak... wiersz o przemijaniu. Któregoś dnia pęknie iluzja. To będzie czas kiedy umrę..... Tak to odebrałem:), pozdrawiam:)
report
Takie prawo czytelnika, że każdy odbiera na swój sposób. ;) Słowo "poskładane" powtórzyło się przez przypadek. Ot, chochlik ;)
report
mam wrażenie, że całe moje życie to iluzja. trafia do mnie Twój wiersz. pozdrawiam
report