11 october 2011

poetry

hossa
hossa

streetworker

dzikie przemoknięte wróble chowane wśród płyt
budują plaże z piaskowych szczelin oceany z kałuż
pod daszkami jedząc zielone porzeczki
stroszą piórka
do siemachy nie pójdą: duszno  

podpierając mury w naciągniętych  kapturkach
nie czekają na nic
jeśli przyjdzie z wózkiem wypełnionym nieznanymi bajkami
może pozwolą mu posiedzieć na ich drzewie
i snuć

Ania Ostrowska
11 october 2011 at 17:50

tak, bardzo :)

report

hossa
11 october 2011 at 21:46

fajnie dzięki:)

report

oczy jak pustynia
11 october 2011 at 17:53

za pierwszym czytaniem nieco pogubiłam się w tekście ale tytuł jest dobrą wskazówką by wyjść na właściwą ścieżkę:-)

report

hossa
11 october 2011 at 21:46

he, a jak ja się gubiłam zanim powstał;)dzięki oczy:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register