27 july 2011

poetry

hossa
hossa

list na skórze

wódz Biały Bizon w dłoń chwycił strzałę
grotem wydłubał te słowa
 
rozplącz rzemyki W Oczach Sawanna
trzy słońca płonę przed tipi
 
trzy słońca i deszcz a stopy bose
unoszą popiół z bizona

Miladora
28 july 2011 at 11:02

Po raz któryś już z rzędu zastanawiam się, dlaczego list z lamy... Jakoś żadna "lama" nie kojarzy mi się z treścią wiersza. Nie dałabyś jakiegoś "cynku"? ;) Dobrego, Hossa. :)

report

hossa
28 july 2011 at 11:54

abonobo: tytuł mi się spodobał;) a później pomyślałam, że rzecz mogłaby się dziać przed rozpadem pangei i zostawiłam;) no...przeca mogła jakaś lama zawędrować do Afryki wtedy nie? dzięki wielkie Mila i Tobie również dobrego:)

report

Miladora
28 july 2011 at 12:11

Niestety... w tym czasie jeszcze nie było ssaków. ;) Afryka odpada, bo w wierszu jest bizon, czyli Ameryka Północna, a lama to Południowa. Może jednak zmień tytuł? ;)

report

hossa
28 july 2011 at 12:16

:)) a taki ładny był;( pomyślę, ale wtedy trzeba by zmienić wyplątywanie na wydłubywanie;) to spróbuje z ciekawości jak wyjdzie;)

report

Miladora
28 july 2011 at 12:32

Wg mnie lepiej teraz, bo ta lama strasznie bruździła jednak. :)))))

report

hossa
28 july 2011 at 12:36

lama lama i po lamie:) jeśli lepiej to fajnie:) dzięks Mila:)

report

hossa
28 july 2011 at 12:00

i Ameryki jeszcze :)

report

hossa
28 july 2011 at 12:18

ach te ssaki:)

report

hossa
12 september 2012 at 14:12

Mila nad nim czuwała;)

report

jeśli tylko
12 september 2012 at 14:24

płonę i deszcz - znaki dymne dotarły ;)

report

hossa
12 september 2012 at 14:26

:) i dobrze:) hej jeśli:)

report

jeśli tylko
12 september 2012 at 14:30

:))) howgh!

report

hossa
12 september 2012 at 14:31

:))) howgh!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register