|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (235) Prose (17) Diary (8) Photography (74) Graphics (409) Books (1)
Postcards (18) About me Friends (55) Collections (1) | |
wódz Biały Bizon w dłoń chwycił strzałę
grotem wydłubał te słowa
rozplącz rzemyki W Oczach Sawanna
trzy słońca płonę przed tipi
trzy słońca i deszcz a stopy bose
unoszą popiół z bizona
Po raz któryś już z rzędu zastanawiam się, dlaczego list z lamy... Jakoś żadna "lama" nie kojarzy mi się z treścią wiersza. Nie dałabyś jakiegoś "cynku"? ;) Dobrego, Hossa. :)
report
abonobo: tytuł mi się spodobał;) a później pomyślałam, że rzecz mogłaby się dziać przed rozpadem pangei i zostawiłam;) no...przeca mogła jakaś lama zawędrować do Afryki wtedy nie? dzięki wielkie Mila i Tobie również dobrego:)
report
Niestety... w tym czasie jeszcze nie było ssaków. ;) Afryka odpada, bo w wierszu jest bizon, czyli Ameryka Północna, a lama to Południowa. Może jednak zmień tytuł? ;)
report
:)) a taki ładny był;( pomyślę, ale wtedy trzeba by zmienić wyplątywanie na wydłubywanie;) to spróbuje z ciekawości jak wyjdzie;)
report
Wg mnie lepiej teraz, bo ta lama strasznie bruździła jednak. :)))))
report
lama lama i po lamie:) jeśli lepiej to fajnie:) dzięks Mila:)
report
i Ameryki jeszcze :)
report
ach te ssaki:)
report
Mila nad nim czuwała;)
report
płonę i deszcz - znaki dymne dotarły ;)
report
:) i dobrze:) hej jeśli:)
report
:))) howgh!
report
:))) howgh!
report