12 may 2012

poetry

hossa
hossa

Bond odrzuca rewolwer

jeszcze w kogoś trafi - konstruuje statek
jest czas czas najwyższy

czas utopić w morzu
a w co drugim porcie
podrzucić piłeczkę

im wyżej tym bliżej
topi się rozpływa
zanim zmięknie zniknie

Bond pod palmą w cieniu
cicho zwija żagiel - skromnie kalamburzy

Magdala
12 may 2012 at 12:39

ojjj, umiesz Ty kalamburzyć :))) dla tego czasownika wróciłam :D lecę!!!!!

report

hossa
12 may 2012 at 12:48

okruszynkę się zabawiłam, ot tak, dla równowagi;) dzięki Magdala:)

report

Wieśniak M
12 may 2012 at 14:02

bond kalamburzy/ a we mnie się burzy/ jak przy burzy tupecik/a jeszcze ten lęk / że poleci:))- pozdrawiam:))

report

hossa
12 may 2012 at 17:32

tupecik:) zupełnie zapomniałam, że istnieje takie słówko;) dzięki Wieś:)

report

Wieśniak M
12 may 2012 at 17:33

:))))- miłego hosso:)))

report

hossa
12 may 2012 at 17:37

miłego Wieś i Tobie:)))

report

szum tła
13 may 2012 at 09:09

Witaj Hossa. 1oo lat świetlnych Ciebie nie czytałem. Umiesz dostrzec i namalować słowem te dziecinne igraszki.... Pozdrawiam.

report

hossa
13 may 2012 at 09:12

witaj szum :) a bo krążysz po świecie niewiadomogdzie:) dzięki pozdrawiam również:)

report

ALEKSANDRA
13 may 2012 at 09:13

Bond abstynent:)

report

hossa
13 may 2012 at 09:15

he:) a tego nie wiem czy abstynent:) hej ALEKSANDRA :) dzięki:)

report

szum tła
13 may 2012 at 09:30

Ano się teraz zfrancuziłem - zbretaniłem....Pozdrawiam słonecznie.

report

hossa
13 may 2012 at 09:32

pozdrawiam również :) Francja jest piękna, odrobinkę jej widziałam, dobrego dnia i znikam na porządną chwilę :) pa

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register