|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (235) Prose (17) Diary (8) Photography (74) Graphics (409) Books (1)
Postcards (18) About me Friends (55) Collections (1) | |
Mroczne i jasne
niejednakowo kręte- zwodzą
zapachem miodu
wieczne wrzosowiska.
Oksytocyna i ciało
nagle staje się obce– łosoś
na stole skalpel między udami
niemożliwe– flirt w białych kitlach
Kolacja
umówiona ze śniadaniem.
- Jakby to była ikra
Wdech i wydech.
Pańską Ścieżką
przetacza się
diabelski skurcz.
Można się poczuć jakby zupełnie obok;) hej, dzięki:)
report
świetny wiersz, mocny, poza ciałem narodzin:)
report
dzięki Aleksandra:)
report