|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (97) Prose (1) Diary (5) Photography (20) Graphics (13)
Postcards (2) About me Friends (47) | |
bury mazgaj tarza się w powłóczystym płaszczu
z ponurości drętwieją ulizane alejki
śliniąc się do trawników złośliwie brukowieją
żółć wylewa się oknami liście-je na drzewach
kapie nostalgią za latem - dotkliwie -
wrażliwe(i) na czas parują wpadają w fanaberię
barw od ognistych czerwieni po zgaszony zmierzchem
pomarańcz jak ociężałe leniwce snują się z kąta w kąt
powoli markotnieją pod naporem głów
pękatych kiści jarzębin
osowiałe poranki tracą kontur i gniją
w rozmazanych pikselach dojrzewają do pustki
płochliwe drżą w półmroku jak migotliwe chochliki
kulą się jeżem z chłodu i depresyjnie skwierczą
pod otuliną leśnej darni
pod - wiązką łyka po - korę
Jesienny obrazek, a ja już myślami w zimie:), pozdrawiam:)
report
Dziękuję za czytanie:) Boję się tej zimy, krążenie już nie takie. Pozdrawiam gorąco :) :)
report
Lato już dawno na walizkach/ bezwstydnie rosą na liść się kładzie/ spójrz, w powłóczystym płaszczu jesień / liścieje, żółci się w listopadzie… Malujesz trochę smutne obrazy, ale nic, to - to jesień - przecież nie zawsze bywa przyodziana w złota, szkarłaty; potrafi skulić się jeżem i depresyjnie skwierczeć pod otuliną leśnej darni pod - wiązką łyka- jąc po - korę. Dobrze, że jesteś, TiA! Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie :)-
report
Chinito*** To wiersz z tamtego roku, i faktycznie jest taki depresyjny, taka była dla mnie tamta jesień. Ta jest piekielnie zagoniona. Zbieram właśnie siły, postaram się wkrótce odpisać. Z serca Dziękuję Ci za tę obecność pod moim wierszydłem. Ogromna radość Cię widzieć :))) Odkryłam coś - "spójrz już jesień stroi w szadzie złota brązy i szkarłaty" - założę się, że dobrze znasz :)) Buziaki posyłam :) :)
report
To nic, że z tamtego roku, ważne, że piękny, i z treścią. Co do reszty: hmm, powiem tylko, że jesteś uważną czytelniczką :)- . TiA pozwól, że podepnę pod Twój tekst moje skromne "Szkice popołudniowe", które powstały po lekturze "nic - to - jesień". Jeże tak mi zalazły za skórę, że musiałam coś tym zrobić... Pozdrawiam serdecznie.
report
Pamiętasz, że bałaś się tamtej zimy?
report
Śnie, zależy o którą zimę pytasz, ale fakt, że ta z 2010 roku, jeszcze przed napisaniem tego wiersza, była szczególnie ciężka. W tamtym roku - przełomowa, bo na nowym miejscu, i tyle innych wiadomości..., które spadły na mnie jak grom z jasnego nieba. Tę ostatnią pamiętam także ze względu na temperatury -40 stopni w Wiśle, domy zasypane po dachy, zagubione drogi i kiedy tylko wejść kilka kroków w góry, można było wpaść w zaspy po pachy. Ale jestem z grudnia i uwielbiam takie śnieżne widoki, zamarzam od środka, ale tkwię z nosem przyplaszczonym do szyby, bo za nią tyle piękna, sarny które podbiegają pod samo ogrodzenie. Śnie czy my się czasem nie znamy? Buziaki i pozdrowienia :)) Dziękuję***
report